Trendy i newsy

Będzie bezpieczniej?

policjant z fotoradarem
fot. istockphoto.com
130wyświetleń

Warto wiedzieć

policjant z fotoradarem
fot. istockphoto.com

Transport, delegacja, spotkanie biznesowe – nie ma chyba przedsiębiorcy, który choć raz nie wybrałby się w podróż służbową, stając przed wyzwaniem zmierzenia się z magią polskich dróg, pilnie strzeżonych przez setki mobilnych i stacjonarnych fotoradarów. Temat infrastruktury drogowej przewija się praktycznie non stop zarówno w politycznych debatach, jak i w codziennych skargach polskich kierowców. Czy jednak to nasze narzekanie nie jest momentami trochę z przyzwyczajenia i na wyrost? Czy jest szansa, że na polskich drogach będzie bezpieczniej?

Tragedia a statystyka

Kiedyś Józef Stalin powiedział słynne zdanie, że „śmierć jednostki to tragedia, ale śmierć milionów to statystyka”. Ta statystyka w kontekście bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce, mimo wyraźnej poprawy, wygląda ciągle tragicznie. W 2012 roku liczba wypadków na naszych drogach, wyniosła ponad 36 tysięcy. To o ponad 3 300 wypadków mniej aniżeli rok wcześniej. Również liczba ofiar śmiertelnych (3 544 osoby) była najniższa od wielu lat. Niestety jest też druga strona medalu. Otóż w Polsce liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych przypadających na 1 mln mieszkańców to 60 osób, co wynosi blisko 2 razy więcej niż średnia unijna. Co więcej, co piąty zabity pieszy w UE to Polak!
Gdzie tkwi źródło problemu? Dziurawe, wąskie i kręte drogi? Po części pewnie też, ale liczby pokazują nam trochę inny obraz. Nie będzie wielkim odkryciem stwierdzenie, że nasza ułańska fantazja akurat w przypadku jazdy samochodem nie jest najlepszym doradcą. Statystyki są nieubłagane – 43 procent wypadków drogowych spowodowanych jest przez nadmierną prędkość, a  58 procent tych śmiertelnych ma miejsce na prostej drodze.

Drogowy fotograf

Nie od dziś tematem, który w kontekście bezpieczeństwa na drodze budzi gorące emocje, jest sprawa fotoradarów. Ci kierowcy, którzy kiedykolwiek korzystali z usług „drogowego fotografa”, dobrze wiedzą, że taka „przyjemność” sporo kosztuje, a zbyt częste „sesje” mogą skutkować utratą uprawnień. W Polsce liczba fotoradarów w przeliczeniu na milion mieszkańców wynosi poniżej 20, we Francji wskaźnik ten to 40. Jeśli więc ktoś narzeka, że „gorzej być nie może”, musi mieć świadomość, że jest w sporym błędzie. Jak do tego tematu ustosunkowuje się rząd? – Najpierw rozbudowa sieci dróg, a potem skuteczna walka z prędkością na drogach – zaznacza minister Sławomir Nowak, zwracając uwagę na inwestycje poczynione w ostatnich latach na rozbudowę siatki dróg szybkiego ruchu w Polsce. Ministerstwo poinformowało ostatnio o wprowadzeniu nowych wytycznych dotyczących fotoradarów gminnych oraz zmiany rozporządzenia wprowadzającego nowe regulacje związane z ich lokowaniem – Do końca lipca przeprowadzimy audyt wszystkich gminnych fotoradarów co do racjonalności ich umieszczenia w danym miejscu – informuje szef resortu transportu.
Wygląda na to, że każdy, kto ma swoje uwagi do obecnej lokalizacji „punktów fotografii drogowej”, będzie miał szansę na rzeczową argumentację. Ministerstwo uruchomiło bowiem stronę www.ocenprogrambrd.pl, na której znaleźć można projekt Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013 – 2020. Za jej pośrednictwem możliwe jest również zgłoszenie swojej opinii i uwagi do dokumentu. Można także wypowiedzieć się na temat lokalizacji fotoradarów w konkretnej lokalizacji.
Wszystko wskazuje na to, że skończył się czas jałowych narzekań, a zaczął czas merytorycznej dyskusji. Otwartym pozostaje pytanie, co z niej wyniknie i na ile zapisy strategii uda się wcielić w życie. Wbrew pozorom to nie tylko problem ministerstwa, ale temat bardzo istotny z punktu widzenia nas wszystkich. Większość z nas częściej lub rzadziej podróżuje w interesach i warto dopilnować, aby makabryczne statystyki drogowe, które na ekranie komputera są tylko statystyką, nie przemieniły się w … nie będę kończył. Jedźmy z głową!

Dodaj komentarz