Trendy i newsy

Próbujesz sprzedać mieszkanie, ale mało kto chce je oglądać? Sprawdź koniecznie porady jak sprzedać mieszkanie i popraw swoje ogłoszenia w celu zwiększenia oglądalności Twojej nieruchomości.

Trendy i newsyWyniki badań

Sytuacja na rynku nieruchomości w IV kwartale 2023 r. w opinii pośredników

Ostatni kwartał 2023 roku przyniósł sporo emocji na rynku nieruchomości. Niepewność związana z programem Bezpieczny kredyt 2 proc., rosnące ceny domów i mieszkań oraz mniejsza aktywność kupujących, która charakteryzuje koniec roku, sprawiły, że nastroje pośredników w obrocie nieruchomościami pogorszyły się. Indeks INPON, który to obrazuje, był bowiem niższy o 5 pkt niż kwartał wcześniej. INPON to Indeks nastrojów rynkowych w opinii pośredników w obrocie nieruchomościami, który pokazuje, jak widzą rynek agenci. Badanie jest przeprowadzane co kwartał we współpracy portalu Nieruchomosci-online.pl i ekspertów z Centrum Badawczo-Rozwojowego Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. W tej edycji badania spytano o zdanie aż 1 239 pośredników, dzięki czemu dobrze odzwierciedla ono tendencje panujące na rynku nieruchomości. Pogorszenie nastrojów rynkowych W IV kwartale 2023 roku INPON wyniósł 55,5 pkt. Oznacza to, że nastroje badanych są delikatnie optymistyczne, bo wartość indeksu przekroczyła 50 pkt. Z drugiej strony jednak trzeba zauważyć, że INPON był niższy o 5 pkt w porównaniu do III kwartału 2023 roku, co oznacza pogorszenie nastrojów rynkowych. Wartość subindeksów kawalerek i większych mieszkań wciąż pozostaje na wysokim poziomie, bo wynoszą one odpowiednio 63 pkt i 62,7 pkt. Jednak, gdy zestawimy te wyniki z poprzedzającym kwartałem, to widać spadek o 7,3 pkt i 8,7 pkt. Najchętniej nabywane były mieszkania jedno-, dwu- i trzypokojowe z rynku pierwotnego, których cena nie przekraczała 500 – 800 tys. zł. Wynika to oczywiście z pośrednich limitów cenowych, które narzucił na swoich beneficjentów program Bezpieczny kredyt 2 proc. Irytacja spowodowana Bezpiecznym Kredytem 2 proc. Rządowy program dopłat do kredytów hipotecznych wystartował 1 lipca 2023 r. i w III kwartale tego roku znacznie pobudził popyt na nieruchomości. Mimo że pod koniec roku wciąż można było z niego skorzystać, to u kupujących spowodował tylko irytację. Wiązała się ona z niepewnością odnośnie terminu, kiedy środki z programu się skończą i czy w 2024 roku będzie planowane nowe rozwiązanie tego typu. Dlatego ostatni kwartał 2023 r. upłynął pod znakiem pośpiechu u tych, którym zależało na uczestnictwie w programie. Spieszyli się, aby zdążyć zarezerwować mieszkanie i złożyć wniosek kredytowy zanim pula dofinansowania się wyczerpie. Ostatecznie Bank Gospodarstwa Krajowego poinformował o zakończeniu programu 1 stycznia 2024 roku. Atmosfera oczekiwania w 2024 roku Badani pośrednicy zostali zapytani także o to, jak widzą sytuację na rynku nieruchomości w 2024 roku. Większość ankietowanych zgodziła się co do tego, że obecnie panuje atmosfera niepewności. Zainteresowani kupnem nieruchomości czekają na to, jak ostatecznie będzie wyglądał nowy program „Mieszkanie na start”, czy więcej mieszkań będzie dostępnych na rynku, czy przeszacowane ceny spadną oraz jak będzie wyglądała sytuacja ekonomiczna kraju, a szczególnie dynamika inflacji. Dr hab. Bogusław Półtorak, prof. UE podsumowuje, że kluczowe dla przyszłości rynku nieruchomości będzie to, czy podaż na rynku pierwotnym się odbuduje oraz w jakim stopniu dostępne będą kredyty hipoteczne....
Trendy i newsy

Ceny mieszkań w 2023 roku

Bezpieczny Kredyt 2% był w 2023 roku motorem napędowym zarówno dla rynku nieruchomości, jak i kredytów hipotecznych. Łatwy dostęp do wyjątkowo taniego finansowania zakupu mieszkania lub domu sprawił jednak, że ceny nieruchomości zaczęły dynamicznie rosnąć. Bezpieczny Kredyt 2% pobudził w zeszłym roku rynek nieruchomości jeszcze przed startem programu. Wysokie limity cen mieszkań dostępnych w ramach programu sprawiły, że zarówno deweloperzy, jak i właściciele nieruchomości na rynku wtórnym zaczęli podnosić ceny. Powrót planów na zakup mieszkania Preferencyjnym kredytem połączonym z wkładem własnym w wysokości nieprzekraczającej 200 tys. zł można było sfinansować zakup nieruchomości w cenie 700 tys. zł w przypadku singla i 800 tys. zł w przypadku par lub osób z dziećmi. To sprawiło, że ceny nieruchomości szybko zaczęły rosnąć do wskazanych limitów. Podwyżki zaczęły się po ogłoszeniu oficjalnych informacji dotyczących programu, na kilka miesięcy przed rozpoczęciem przyjmowania wniosków. Podwyżki cen sprawiły, że w pierwszej kolejności na rynek wkroczyły osoby, które nie kwalifikowały się na kredyt z dopłatami, ale chciały zdążyć z zakupem przed kolejnymi wzrostami. Dzięki zmianie rekomendacji KNF i złagodzeniu zaostrzonych rok wcześniej procedur dotyczących liczenia zdolności kredytowej już na początku roku część osób mogła powrócić do planów związanych z zakupem mieszkania. Prawdziwe ożywienie miało miejsce w lipcu, gdy program oficjalnie wystartował. Mieszkania droższe nawet o 30 proc. Kupujący ożywili się od lutego 2023 roku. Mniej więcej w tym samym momencie zaczęły rosnąć ceny. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w ciągu roku ceny wzrosły we wszystkich 17 analizowanych przez autorów raportu miastach. Od grudnia 2022 roku do listopada 2023 roku mieszkania w analizowanych ośrodkach podrożały średnio o 13 proc. Niekwestionowanym liderem jest jednak Kraków, gdzie średnia cena mieszkania w listopadzie zeszłego roku wynosiła 14,5 tys. zł za metr kwadratowy i była aż o 29 proc. wyższa niż pod koniec 2022 roku. Na kolejnym miejscu znalazła się Warszawa. Ceny w stolicy wzrosły o 21 proc. i za metr kwadratowy trzeba zapłacić średnio 15,6 tys. zł. To obecnie najwyższa średnia w kraju. Na najniższym stopniu podium w klasyfikacji najwyższych wzrostów znalazły się Katowice. Za metr mieszkania trzeba tam zapłacić średnio 9 tys. zł, co oznacza wzrost o 19 proc. O 18 proc. podrożały mieszkania we Wrocławiu i w Poznaniu. Średnia cena metra kwadratowego wynosi tam odpowiednio 12,4 tys. zł i 10,9 tys. zł. Najmniejsze wzrosty notujemy w Gdańsku, w którym za metr kwadratowy trzeba zapłacić przeciętnie 11,8 tys. zł, co oznacza wzrost o zaledwie 4 proc. W Radomiu nieruchomości podrożały o 5 proc. i kosztują 6,7 tys. zł za metr. O 6 proc. wzrosły ceny mieszkań w Sosnowcu (aktualnie 6 tys. zł za metr) i Częstochowie (6,6 tys. zł za metr kwadratowy). Skok cen po uruchomieniu programu Bezpieczny Kredyt 2% Autorzy raportu Expandera i Rentier.io zwracają uwagę, że rynek rozkręcał się powoli. W pierwszych miesiącach ubiegłego roku były widoczne zmiany cen, ale prawdziwe wzrosty zaczęły się na przełomie maja i czerwca, na kilka tygodni przed startem rządowego programu wsparcie w zakupie pierwszego mieszkania. W okresie od maja do listopada 2023 roku ceny mieszkań wzrosły średnio o 9,5%, a liderami wzrostów były Kraków (wzrost o 23 proc.) i Warszawa (podwyżka średnio o 19 proc.)....
Trendy i newsy

Co dalej z cenami mieszkań? Prognozy dla rynku

Rok 2024 zbliża się wielkimi krokami. Jaki okaże się to rok dla rynku nieruchomości? Czy ceny mieszkań wyhamują czy może będą rosły dalej? Przyjrzyjmy się prognozom ekspertów z rynku nieruchomości obecnych na debacie „Nastroje na rynku nieruchomości” zorganizowanej przez portal Nieruchomosci-online.pl w Krakowie. Nieruchomości będą drożeć Eksperci niemal zgodnie twierdzą, że w 2024 czeka nas wzrost cen. Część uważa, że wzrost ten osiągnąć może w skali całego roku nawet 10-15%. Słychać też głosy, że podwyżki cen mieszkań nas czekają, ale w dłużej perspektywie, bo w ciągu 5-10 lat. Będzie miało to związek m.in. ze zmniejszającą się liczbą dostępnych pod budowę gruntów czy wzrostem kosztów budowy. Dodatkowo elementem wpływającym a wzrost cen mieszkań będzie też wzrost wynagrodzeń. Jak podaje portal Nieruchomości-online.pl Polski Instytut Ekonomiczny przewiduje, że tempo wzrostu wynagrodzeń wyniesie 11,7% i będzie napędzane silnym wzrostem płacy minimalnej. Zmiany cen nieruchomości trzeba zawsze zestawiać z sytuacją na rynku pracy. Ceny mieszkań rosną zatem wraz ze wzrostem pensji. Jeden z ekspertów podkreślił przy tym, że istotne jest jednak, aby zwrócić przy tym uwagę na realny wzrost cen. Dla przykładu, ceny mieszkań na rynku wtórnym w Warszawie w ciągu ostatnich 16 lat wzrosły o ponad 90%. Realny wzrost wyniósł natomiast niecałe 9% m.in. właśnie ze względy na różnice w dochodach Polaków. Według uczestników debaty w roku 2024 na rynku może też uwidocznić się duży rozstrzał cen. Ceny mieszkań w atrakcyjnych dzielnicach dużych miastach mogą wzrosnąć o 10-15%, podczas gdy lokale w nieciekawych dzielnicach czy małych miastach, które mierzą się z problemem depopulacji – ceny mogą spaść nawet o 15-20%. Czy podaż wzrośnie? Wszystko wskazuje na to, że tak. Co prawda według ekspertów wyraźne odbicie podaży uniemożliwi problem z dostępnością gruntów. Wbrew powszechnie panującej opinii, że deweloperzy mają jeszcze spore zasoby gruntów pod nowe inwestycje mieszkaniowe, ziemi po prostu zaczyna brakować. Eksperci rynku nieruchomości dostrzegają jednak pewne szanse na niewielki wzrost liczby ofert w nadchodzącym roku. Wskazuje na to kilka czynników. Wśród nich m.in. prawdopodobne wstrzymanie programu Bezpieczny Kredyt 2% ze względu na wyczerpanie środków. Dodatkowo stopy procentowe najprawdopodobniej utrzymają się na wysokim poziomie i konsekwencji popyt osłabnie. W 2024 roku nie będzie też powszechnych wakacji kredytowych, co oznacza konieczność sprzedaży mieszkań przez osoby, które nie stać na zbyt wysokie raty kredytu hipotecznego. Podaż wzrośnie również ze względu na fakt, że końcówka roku 2023 to czas poprawy nastrojów wśród deweloperów. Od kilku miesięcy widać, że podaż powoli rośnie. Deweloperzy zaczynają wprowadzać do oferty więcej mieszkań niż ich sprzedali. Ta informacja pozwala założyć, że deweloperzy uwierzyli, że ożywienie na rynku nieruchomości będzie długotrwałe i warto zaczynać kolejne inwestycje....
AktualnościTrendy i newsyWyniki badań

Kupno i sprzedaż domów i mieszkań w III kwartale 2023 r. wg raportu INPON

Najnowsze badanie nastrojów pośredników w obrocie nieruchomościami, przeprowadzone przez portal Nieruchomosci-online.pl, wskazuje na stabilną i dość dobrą sytuację. Na rynku można mówić o ożywieniu, w szczególności w segmencie sprzedaży domów i mieszkań, a to w dużej mierze zasługa wejścia w życie rządowego programu Bezpieczny kredyt 2 procent. Na rynku nieruchomości widać pewną stabilizację. Trzeci kwartał z rzędu indeks INPON utrzymuje się powyżej granicy optymizmu, która wynosi 50 punktów. W III kwartale wartość indeksu wyniosła 60,49 pkt, co oznacza niewielki spadek względem wyników badania przeprowadzonego w II kwartale 2023 roku. Na rynku pozytywnym nastrojom wciąż towarzyszy spora niepewność, dlatego nie można spodziewać się, że wartość wskaźnika w kolejnych miesiącach będzie dynamicznie rosła. Indeks INPON stanowi barometr nastrojów pośredników w obrocie nieruchomościami. Badanie prowadzone jest co kwartał przez specjalistów z portalu Nieruchomosci-online.pl, wśród przedstawicieli branży nieruchomości z całej Polski, zarówno z dużych, jak i mniejszych miast. Indeks może przyjmować wartości od 0 do 100, gdzie wynik poniżej 50 pkt oznacza pesymistyczne nastroje na rynku nieruchomości, a powyżej 50 wiąże się z pozytywną oceną sytuacji i spodziewaną kontynuacją dobrej koniunktury. Na ogólną wartość indeksu składa się 8 subindeksów dotyczących poszczególnych segmentów rynku, tj. mieszkań, domów, działek budowlanych, lokali komercyjnych, nieruchomości przeznaczonych na sprzedaż i wynajem. W ostatnim badaniu przeprowadzonym we wrześniu 2023 r. uczestniczyło 1113 pośredników. Wartość indeksu INPON wyniosła 60,49 pkt, a więc dość znacznie powyżej granicy optymizmu wynoszącej 50 pkt, ale nieco mniej niż w poprzednim badaniu, kiedy indeks wyniósł 60,82 pkt. Wejście w życie rządowego programu dopłat do kredytów hipotecznych Bezpieczny Kredyt 2 procent spowodowało zwiększony popyt na mieszkania mieszczące się w obowiązującym w programie limicie cenowym, a to przełożyło się na wzrost subindeksów obrazujących sytuację na rynku kawalerek oraz większych mieszkań. Nieco gorzej kształtuje się sytuacja na rynku sprzedaży domów oraz działek budowlanych. Na rynku widoczne jest rozbicie na nieruchomości, które spełniają kryteria programu Bezpieczny Kredyt 2 procent i te, które ich nie spełniają. Co więcej, pośrednicy zauważają tendencję do dostosowywania cen nieruchomości do kryteriów programu BK2%. W atrakcyjnych lokalizacjach ceny często wzrosły, a w przypadku nieco droższych mieszkań, widoczne są obniżki cen, tak aby nieruchomości spełniły wymogi programu. Subindeks dotyczący sprzedaży kawalerek w III kwartale 2023 r. wzrósł w porównaniu z poprzednim kwartałem o 0,7, osiągając wartość ponad 70 pkt, a w przypadku sprzedaży większych mieszkań wzrost wyniósł 1,5 do poziomu ponad 71 pkt. Oznacza to, że pośrednicy w obrocie nieruchomościami optymistycznie oceniają perspektywy sprzedaży w najbliższych miesiącach. W segmencie domów jednorodzinnych badanie pokazuje spadek subindeksu o 2,3 do wartości 58,2 pkt. Nastąpiło tu pogorszenie nastrojów i spadek popytu po ożywieniu, z którym mieliśmy do czynienia w II kwartale 2023 roku. Powodzeniem cieszą się wciąż mniejsze domy, które spełniają limity narzucone przez program BK2% oraz nieruchomości zlokalizowane w miejscowościach turystycznych....
Trendy i newsy

Zmienią się zasady opodatkowania garaży i miejsc postojowych

Trybunał Konstytucyjny nakazał zmianę stawek podatków od garaży i miejsc postojowych. Wyrok Trybunału oznacza koniec z niesprawiedliwym traktowaniem podatników i stosowaniem zróżnicowanych stawek podatku od nieruchomości o takim samym przeznaczeniu. To dobra wiadomość dla właścicieli nieruchomości, bo po zmianach będzie nawet dziesięć razy taniej niż obecnie. Garaż lub miejsce postojowe przypisane do mieszkania są traktowane w przepisach jako obiekty niemieszkalne. To oznacza, że są one opodatkowane innymi, znacznie wyższymi stawkami podatku od nieruchomości. W 2023 roku maksymalna stawka podatku za metr kwadratowy mieszkania nie może przekroczyć 1,00 zł. W przypadku garażu lub miejsca postojowego roczny podatek może sięgać nawet 9,71 zł za metr kwadratowy. Mimo że miejsce postojowe lub garaż mają zdecydowanie mniejszą powierzchnię niż mieszkanie, to w skrajnych przypadkach wysokość płaconego podatku mogła być podobna. Taka sama stawka podatku dla mieszkania i garażu W ostatnich dniach Trybunał Konstytucyjny zadecydował, że garaż i miejsce postojowe mają być objęte taką samą stawką podatku od nieruchomości jak mieszkanie, do którego są przypisane. Trybunał uznał tym samym, że zaskarżone przepisy Ustawy o podatkach i opłatach lokalnych są niezgodne z Konstytucją. Szczególne zastrzeżenia Trybunał miał do przyjętej zasady, która uzależnia stawkę podatku od tego, czy garaż lub miejsce postojowe mają wyodrębnioną osobną księgę wieczystą. Podstawą decyzji Trybunału Konstytucyjnego jest uznanie za nierówne i niesprawiedliwe nałożenie na podatników podatku wyższego 10-krotnie tylko dlatego, że ich garaż lub miejsce postojowe mają założoną księgę wieczystą. Obecnie przepisy dopuszczają występowanie sytuacji, w której nieruchomości zlokalizowane na tym samym terenie i o takim samym przeznaczeniu były opodatkowanie dwoma skrajnie różnymi stawkami. Niski podatek jest stosowany w przypadku braku księgi wieczystej i przypisania garażu do mieszkania, a wysoka stawka podatku jest narzucona w przypadku posiadania odrębnej księgi wieczystej. Nowe przepisy dopiero za rok Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wysokości podatku od miejsc postojowych i garaży to kolejny wyrok w sprawie reformy podatku od nieruchomości. Wcześniej TK nakazał wprowadzenie nowych definicji budynku i budowli oraz zadecydował o wprowadzeniu nowych przepisów regulujących stawki podatku od nieruchomości. Niestety na obniżkę podatku będziemy musieli poczekać i w przyszłym roku będą jeszcze obowiązywać stare zasady. Ze względu na trudną sytuację finansową wielu gmin Trybunał Konstytucyjny zdecydował o wejściu w życie nowych przepisów Ustawy o podatkach i opłatach lokalnych dopiero od 1 stycznia 2025 roku....
Trendy i newsyWyniki badań

Nieruchomość w mieście czy w pobliskiej gminie? Wnioski z raportu lokalnego Nieruchomosci-online.pl

Jak wynika z najnowszego raportu „Krajobraz lokalnych rynków nieruchomości”, decydując się na mieszkanie z rynku wtórnego w podmiejskiej gminie, można sporo zaoszczędzić. Okazuje się, że czasami może to być nawet 50% mniej za mkw. w porównaniu do stolicy regionu. Niestety bardzo mała liczba ofert mieszkań w tych lokalizacjach powoduje ograniczenia w ich dostępności. Metr mieszkania tańszy nawet o połowę W ośrodkach miejskich, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk, Katowice, Białystok, Zielona Góra i Toruń, rozbieżności w cenach ofertowych mieszkań pomiędzy miastem a gminami ościennymi bywa największa. Dane z raportu wskazują, że w niektórych przypadkach może to być nawet do 50% mniej niż w stolicy województwa. Bardzo dobrze pokazuje to przykład Warszawy, gdzie średnia cena ofertowa mieszkania z drugiej ręki wynosiła w sierpniu 15,3 tys. zł/ mkw., podczas gdy w gminach ościennych było to 7,4 -13,2 tys. zł/mkw. Podobnie kształtowała się sytuacja w Gdańsku, gdzie za mkw. w mieście trzeba było zapłacić 13,1 tys. zł, gdzie w pobliskich gminach oferty rozpoczynały się od 6,9 tys. zł/mkw. W okolicach stolic województw jak Poznań, Opole, Bydgoszcz, Szczecin i Gorzów Wlkp. zainteresowani mogą liczyć na 40% niższe ceny mieszkań. Jedynie tylko w trzech przypadkach, Łodzi, Olsztyna i Rzeszowa, różnice pomiędzy miastami a gminami sięgają maksymalnie 30%. Niestety, jak pokazują dane, niska podaż mieszkań na rynku wtórnym w gminach powoduje, że znalezienie nieruchomości w bliskim sąsiedztwie dużego miasta może okazać się nie lada wyzwaniem. Pod tym względem najgorzej wypadają okolice Kielc, Opola, Rzeszowa i Lublina. Przeprowadzona analiza ogłoszeń z sierpnia 2023 r. pokazała, że dostępność mieszkań w gminach sąsiadujących z tymi miastami jest bardzo ograniczona do nawet zaledwie kilku ofert. W konsekwencji 95% tam zlokalizowanych lokali na sprzedaż to oferty w głównym mieście regionu. Dom w gminie w cenie mieszkania w mieście Okazuje się, że często za kwotę mieszkania w dobrej lokalizacji w dużym mieście zainteresowani mogą pozwolić sobie na zakup domu na przedmieściach lub w okolicznej gminie. W Białymstoku na przykład średnia cena lokalu to 8,7 tys. zł/mkw. natomiast domu wolnostojącego pod miastem to 4-6,2 tys. zł/mkw. Obecnie największym zainteresowaniem Polaków cieszą się szeregówki lub bliźniaki o powierzchni od 80 do 100 mkw. oraz domki wolnostojące do 120 mkw., a za te z rynku wtórnego w gminie podmiejskiej, w zależności od regionu, można zapłacić od 10 do nawet 50% mniej niż w stolicy regionu. Działki w gminie nawet kilkukrotnie tańsze Analiza cenowa gruntów o powierzchni 800-2500 mkw. pokazała także bardzo widoczne różnice na rynku działek budowlanych. Na wysoką cenę gruntów w miastach zdecydowanie ma wpływ ich mała podaż. W największych metropoliach ceny mkw. działek pod budowę wahają się w przedziale od 400 do 700 zł. Jednak jak wynika z raportu lokalnego Nieruchomosci-online.pl, w bliskim otoczeniu dużych miast znajdują się gminy, w których można kupić działki w cenie poniżej 200, a nawet 100 zł/mkw....
Trendy i newsy

Większe różnice miedzy cenami ofertowymi a transakcyjnymi mieszkań

Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, w pierwszej połowie 2023 r. nastąpiło jeszcze większe rozwarstwienie pomiędzy średnimi oczekiwaniami sprzedających mieszkania na rynku wtórnym a średnimi rzeczywistymi kwotami. W największych miastach standardem są kilkunastoprocentowe różnice. II kw. br., po obserwowanej trzy miesiące wcześniej korekcie cen, stał pod znakiem niepewności. Zdecydowanie jednak zauważalnie wzrosły średnie oczekiwania sprzedających mieszkania z drugiej ręki. Dlatego też, w sześciu największych polskich miastach ceny ofertowe coraz bardziej odbiegają od cen transakcyjnych. Największą różnicę w II kw. 2023 r. odnotowano w Poznaniu. Według danych Narodowego Banku Polskiego, średnia cena ofertowa w stolicy Wielkopolski wynosiła średnio 9956 zł/mkw. co było kwotą o 19,3% wyższą od średniej ceny transakcyjnej, która wynosiła średnio 8346 zł/mkw. Z tego wynika, że przeciętne oczekiwania sprzedających były o ponad 1,6 tys. zł wyższe od finalnych, średnich kwot wpisywanych do aktów notarialnych. Z uwagi na wysokie stawki, największe nominalne różnice odnotowano w dwóch najdroższych miastach w kraju, Warszawie (+2117 zł/mkw.) i Krakowie (+2008 zł/mkw.). Nawet biorąc pod uwagę, że części mieszkań wystawionych na sprzedaż w II kw. 2023 r. nie udało się sprzedać, a tym samym nie zostały one uwzględnione w średniej cenie transakcyjnej za II kw. 2023 r., to ewidentnie widać, że wstępne oczekiwania sprzedających mieszkania z rynku wtórnego zostają poważnie zweryfikowane podczas ostatecznych negocjacji. W każdym z sześciu największych miast różnice pomiędzy średnimi cenami ofertowymi i transakcyjnymi odnotowanymi w II kw. 2023 r. przekraczały 10%. Najmniejsza była ona we Wrocławiu - 10,4%. Ponadto, w każdym z badanych miast zwiększyła się przepaść pomiędzy cenami ofertowymi a transakcyjnymi względem II kw. 2022 r. Największa okazała się ona w Łodzi (o 13,4 pp. w ujęciu rocznym). Jest to przede wszystkim zasługa ostatniego kwartału, gdyż wzrost w tym ujęciu wyniósł 6,1 pp. Podobnie w ujęciu kwartalnym o ponad 5pp. zwiększyła się różnica pomiędzy średnią ceną ofertową a transakcyjną w Poznaniu. Wysoki popyt na hipoteki spowodowany Bezpiecznym Kredytem 2%   W opinii ekspertów, na wzrost stawek bez wątpienia wpływ miało wprowadzenie programu Bezpieczny Kredyt 2%. Kolejnym czynnikiem było zmniejszenie bufora bezpieczeństwa dla kredytów hipotecznych, co przełożyło się na wzrost zdolności kredytowej. Już tylko sama zapowiedź tych zmian spowodowała wzrost popytu na mieszkania. Deweloperzy notowani na warszawskiej giełdzie w II kw. tego roku sprzedali 5447 nieruchomości, o 33,8 % (blisko 1,4 tys.) więcej niż w podobnym okresie w roku poprzednim. Wraz ze startem programu w lipcu wystrzeliło zainteresowanie kredytami hipotecznymi. Według danych Biura Informacji Kredytowej, w lipcu tego roku blisko 43,5 tys. osób wnioskowało o kredyt hipoteczny. Jest to wzrost o 97,5% względem czerwca i o aż 208% w porównaniu do analogicznego okresu w poprzednim roku....
Trendy i newsy

Zmiany dotyczące PCC – dla kogo i kiedy?

Skrót PCC dobrze znają osoby kupujące dom lub mieszkanie. Kryje się pod nim taksa płacona od czynności cywilnoprawnych. Parlament kończy właśnie pracę nad nowelizacją, która ma znieść obowiązek jej płacenia kupcom inwestującym w pierwszą nieruchomość. Zmiany szykują się też w rozliczaniu inwestorów, którzy decydują się na zakup wielu mieszkań. PCC — idą zmiany Podatnik nie ma obowiązku wypełniania deklaracji PCC i uiszczania opłaty, jeśli czynności cywilnoprawnych dokonano w formie aktu notarialnego. W tych okolicznościach robi to za nas notariusz. Jeśli samodzielnie spisujemy umowę sprzedaży lub zamiany rzeczy i praw majątkowych, deklarację musimy złożyć sami. Te zasady dotyczą też m.in  cywilnoprawnej umowy pożyczki pieniędzy, darowizny czy spadku. Obowiązkiem podatkowym w wymienionych przypadkach objęta jest strona zyskująca korzyść lub przy zakupie — kupujący. Jak wspominaliśmy na wstępie, zmiany w zasadach rozliczania PCC dotyczą przede wszystkim osób kupujących pierwsze mieszkanie. Obecnie są oni objęci obowiązkiem uiszczenia podatku w wysokości 2% wartości transakcji. Nowelizacja znosi tę zasadę i pozwoli inwestorom na nabycie prawa własności do budynku lub lokalu mieszkalnego bez podatku. Te same normy dotyczą świeżo zdobytego prawa własności do mieszkania spółdzielczego, pod warunkiem, że jest to pierwsza nieruchomość w rękach nowego właściciela. Zniesienie PCC dotyczy więc w tym przypadku tylko osób, które przed zakupem nie posiadały praw własności do innych lokali. Nietrudno się domyślić, że zmiany te mają na celu poprawienie sytuacji nowych inwestorów na rynku i ułatwienie im zakupu pierwszej nieruchomości. Z drugiej strony dotyczą też kupców, którzy w ramach jednej inwestycji będą nabywać 5 lub więcej lokali mieszkalnych. Tacy inwestorzy będą musieli zapłacić podwójną taksę od 6. i każdego następnego mieszkania. Oznacza to, że opata może wynieść nawet 6% wartości takiej dużej transakcji. W założeniu ma to ograniczyć zakupy na rynku nieruchomości dla celów spekulacyjnych. Ustawa określająca nowe zasady rozliczania PCC czeka już tylko na podpis prezydenta. Wejdzie w życie 30 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Zmiany w praktyce będą dotyczyć na razie tylko zniesienia 2% PCC dla nowych nabywców. Wprowadzenie 6% podatku dla dużych transakcji ma zacząć obowiązywać z początkiem 2024 roku....
Trendy i newsy

Czy program Bezpieczny Kredyt 2 proc. będzie miał duży wpływ na rynek kredytów mieszkaniowych?

Już 1 lipca 2023 ruszyć ma nowy rządowy program „Pierwsze Mieszkanie”. Wśród rozwiązań proponowanych przez ministerstwo rozwoju i technologii w ramach tego programu jest bezpieczny kredyt hipoteczny 2%. Jak duży wpływ będzie miał on na rynek kredytów mieszkaniowych? W drugim półroczu kredytów będzie więcej Po tym jak rynek kredytów hipotecznych niemal został zamrożony, obecnie ich dostępność się powoli zwiększa. W kwietniu udzielono 9,5 tys. kredytów i tym samym odnotowano ich wzrost w porównaniu do poprzednich miesięcy, a w maju może być ich jeszcze więcej, bo w bankach złożono w tym czasie 22 tys. wniosków o udzielenie. Na wzrost zainteresowania kredytami wpływ ma poprawiająca się sytuacja na rynku, czyli m.in. koniec cyklu podwyżek stóp procentowych oraz złagodzenie warunków oceny zdolności kredytowej. Ekspert BIK prof. Waldemar Rogowski przewiduje w drugim półroczu dalszy wzrost liczby nowo udzielanych kredytów mieszkaniowych oraz akcji kredytowej. Oczywiście wiele na to wskazuje, że przyczyni się do tego nowy rządowy program tanich kredytów, choć według niektórych jego wpływ nie będzie w rzeczywistości tak duży, jak zapowiadają rządzący. Bezpieczny kredyt nie będzie aż tak dostępny jak obiecywano? Bezpieczny kredyt nie będzie kredytem na 2%. Trzeba pamiętać jeszcze o marży banku, jego oprocentowanie będzie więc bliższe 3,5-3,8%. Ponadto szacuje się, że do zaciągnięcia kredytu w maksymalnej dopuszczalnej ustawą kwocie, tj. 600 tys. zł dla pary i 500 tys. zł dla singla, para będzie musiała osiągać dochód w wysokości ok. 10 tys. zł netto. Analitycy BIK wyrażają w związku z tym obawę, iż w rzeczywistości mało kogo będzie stać na zaciągnięcie takiego kredytu. Nie ulega wątpliwości, że zainteresowanie nowym programem jest spore, oraz że banki spodziewają się dużej ilości składanych w ramach tego programu wniosków. Pozostaje jednak pytanie, ile z zainteresowanych kredytem osób finalnie go dostanie. Program bardziej dla rynku wtórnego, a nie dla deweloperów? Według analityka BIK nowy program nie pobudzi niestety rynku nieruchomości, ponieważ nie jest to „program dla deweloperów”, lecz program dla rynku wtórnego w mniejszych miastach. W dużych aglomeracjach ceny nieruchomości są bowiem na tyle wysokie, że biorąc pod uwagę limity określone w programie, będzie można jedynie pozwolić sobie na kupno ok. 40 mkw. na obrzeżach miast oraz mieszkania z tańszej półki z rynku wtórnego. Inaczej mówiąc, kredytobiorców nie będzie po prostu stać na kupno nieruchomości od dewelopera czy w centrach miast wojewódzkich. Ekspert wyraził jednocześnie opinię, że jeżeli do końca roku uda się udzielić 20 tys. kredytów hipotecznych w ramach nowego programu rządowego, to będzie to dobry wynik. Nie będzie to jednak według niego ogromna zmiana w skali całego roku, bo obecnie udzielanych jest już ok. 9-10 tys. kredytów miesięcznie....
Roześmiany mężczyzna w garniturze trzyma szablon w kształcie domu
AktualnościTrendy i newsy

Pośrednicy nieruchomości nadal optymistyczni

Według Raportu z ogólnopolskiego badania nastrojów pośredników w obrocie nieruchomościami sporządzonego przez portal nieruchomosci-online.pl, w III kwartale 2021 roku nastroje pośredników nieruchomości były nadal dobre. Co prawda nieznacznie obniżyły się względem poprzedniego kwartału, jednak wciąż można uznać, iż branża ta optymistycznie patrzy w przyszłość i spodziewa się utrzymania koniunktury na rynku nieruchomości. Raport zawiera Indeks nastrojów pośredników w obrocie nieruchomościami (INPON), czyli parametr mieszący się w przedziale od 0 do 100 i wyrażający ogólne nastawienie agentów do obecnej sytuacji na rynku. Indeks ten jest tworzony na podstawie 8 subindeksów: kawalerki na sprzedaż, kawalerki na wynajem, mieszkania na sprzedaż, mieszkania na wynajem, działki budowlane na sprzedaż, domy na sprzedaż, lokale usługowe (sprzedaż i wynajem), lokale biurowe (sprzedaż i wynajem). Wartość poniżej 50, a więc wyrażającą przewagę pesymistycznych ocen, uzyskały tylko dwa z badanych subindeksów - lokale usługowe (48,4 pkt) oraz lokale biurowe (47,7 pkt). Nic dziwnego, ponieważ w tych segmentach pandemia namieszała szczególnie mocno i zmiany popytu wydają się tu dosyć trwałe. Wiele firm przeszło albo na zdalny tryb pracy, albo na hybrydowy. Przy obydwu wariantach zmniejsza się zapotrzebowanie na przestrzeń biurową, co poskutkowało nieprzedłużeniem umów najmu na część tego typu lokali. Koronawirus również bardzo utrudnił funkcjonowanie sektora usług, w okresach lockdownu nawet uniemożliwiając prowadzenie tego typu biznesu. Widać to w drugim spadkowym subindeksie, czyli lokalach usługowych. Z kolei największy optymizm dotyczy segmentu działek budowlanych na sprzedaż (67,3 pkt). Tutaj rekordowa koniunktura utrzymuje się już od dłuższego czasu i póki co tylko się rozkręca. Polacy bogacą się, a do tego po doświadczeniach pandemii, szukają większych nieruchomości mieszkalnych. Przy rekordowych cenach mieszkań, korzystnym alternatywnym wyborem jest budowa domu, która rozpoczyna się właśnie od zakupu działki. Zrozumiałe jest też, iż subindeks domów na sprzedaż również trzyma się bardzo mocno, bo na poziomie 65,3 punktu. Drugim segmentem o rekordowo dobrej ocenie pośredników są mieszkania na sprzedaż. W ich przypadku wartość subindeksu to 67,2, a więc tylko symbolicznie ustępuje działkom. Dobrze oddaje to nastroje panujące już od wielu kwartałów w tym segmencie - popyt jest rekordowy. Na potęgę kupują nie tylko osoby potrzebujące własnego M, korzystając z rekordowo taniego kredytu, ale też wszelkiej maści inwestorzy, w tym flipperzy. Trochę gorzej, ale nadal bardzo optymistycznie, sytuacja wygląda, gdy zawęzimy perspektywę do kawalerek na sprzedaż - tutaj widzimy ocenę 66,5 punktu. Zaskakująco dobrze wyglądają subindeksy lokali mieszkalnych na wynajem - najem kawalerek to równe 60 punktów, a najem mieszkań tylko pół punktu mniej, czyli 59,5. W obydwu przypadkach odnotowano lekką poprawę nastrojów względem poprzedniego kwartału. Przypomnijmy, że pandemia bardzo niekorzystnie odbiła się na rynku wynajmu nieruchomości mieszkaniowych. W najmie krótkoterminowym nastąpiła nagła zapaść, a w długoterminowym również obserwowano spadek popytu, co szybko przełożyło się na zdecydowaną korektę stawek w dół. Jednak powoli sytuacja zaczyna się stabilizować i wracać do przedpandemicznej normalności. Stawki najmu zaczęły rosnąć, chociaż wciąż nie osiągnęły poziomów z roku 2019, czyli przed nadejściem “epoki koronawirusa”. Jak widać, pośrednicy w obrocie nieruchomościami dobrze oceniają bieżącą sytuację na rynku nieruchomości oraz optymistycznie patrzą na perspektywy. Należy jednak pamiętać, iż od momentu, gdy przeprowadzano te badania, zaszły istotne zmiany. Główna to systematyczne podnoszenie przez RPP poziomu stóp procentowych. Efektem tych decyzji jest wzrost miesięcznej raty kredytu mieszkaniowego oraz spadająca zdolność kredytowa. Biorąc pod uwagę, że mimo rosnącego znaczenia zakupów gotówkowych, to nadal kredyt napędza mieszkaniówkę, wszelkiego rodzaju wyhamowywanie akcji kredytowej powinno przełożyć się na zmniejszenie popytu....
1 2 3 40
Strona 1 z 40