Trendy i newsy

Próbujesz sprzedać mieszkanie, ale mało kto chce je oglądać? Sprawdź koniecznie porady jak sprzedać mieszkanie i popraw swoje ogłoszenia w celu zwiększenia oglądalności Twojej nieruchomości.

Premiera Firmer 2/2020
Trendy i newsy

FIRMER 2/2020 – Dorota Deląg o sztuce autoprezentacji

Kiedy rozpoczęliśmy pracę nad tym numerem, nikt nie przypuszczał, w jakiej sytuacji znajdziemy się w dniu jego premiery. Życie toczyło się jeszcze swoim torem. Dziś zamknięci w domach tęsknimy do tego, co wówczas było normalnością. Rzeczywistość w tak krótkim czasie zmieniła się nie do poznania. To kolejny dowód na to, że także w biznesie trzeba być gotowym na wszystko i przewidywać różne scenariusze, choć ten, który dzieje się teraz, trudno nawet nazwać czarnym… Zróbmy jednak wszystko, by wyjść z niego z planem na to, co dalej. Jak zwykle na naszych łamach pomocną dłoń wyciągają eksperci, którzy podpowiadają rozwiązania na trudne czasy. Kiedy nasze kontakty społeczne zostały ograniczone do minimum, nasza aktywność przeniosła się do sieci. Warto, by przeniosły się do niej także biznesy. W wywiadzie z okładki Dorota Deląg opowiada o sztuce autoprezentacji i wideowizytówkach, które szczególnie teraz zyskują na znaczeniu. Podpowiadamy, jak sprzedawać online za granicę i jak utrzymać przy tym płynność finansową, dlaczego warto być obecnym na LinkedInie i Instagramie, i co można zyskać dzięki webinarom. Dajemy przepis na marketing w sytuacji kryzysowej. Piszemy o odwadze w obliczu zmian, sposobach na większą produktywność i trudnych rozstaniach w biznesie. Wierzę, że znajdziecie tu coś dla siebie. Zapraszamy do lektury!   POBIERZ BEZPŁATNIE NAJNOWSZY NUMER                         W numerze 2/2020 znajdziesz: Show jest tylko anegdotą. Rozmowa z Dorotą Deląg Autoprezentacja poprzez wideowizytówki Marketing w sytuacji kryzysowej Jakich biznesowych szans upatrywać w sytuacji, w której znalazł się świat? Webinary - angażuj, ucz i zdobywaj nowych klientów Czym są webinary i jak wykorzystać je do promowania marki w internecie? Jak sprzedawać za granicę? Jak znaleźć nowe rynki zbytu z Google? LinkedIn dla firm. 10 rzeczy, o których musisz wiedzieć 7 mitów na temat Instagrama, które powodują, że nie osiągasz sukcesów O odwadze w obliczu zmian Teoria inteligencji wielorakich a skuteczna nauka języka obcego Rola kultury w negocjacjach międzynarodowych Eksport bez ryzyka. O płynności finansowej w handlu międzynarodowym 10 nawyków, dzięki którym zwiększysz swoją produktywność Sprzedaż i marketing. Czy mogą stworzyć udany związek? Trudne rozstania w biznesie Słodka zmiana kierunku...
Trendy i newsy

Ekoscenariusz dla świata

fot. Guy Bowden / unsplash.com Przeciwdziałanie ocieplaniu się klimatu wymaga zmian podejmowanych przez każdego z nas na wielu płaszczyznach życia. Efekty tych wysiłków zdeterminują przyszłość obecnych i przyszłych pokoleń.   Jest rok 2028. Wybrzeża Wielkiej Brytanii ulegają coraz dalszemu zniszczeniu, pada bez przerwy od 60 dni. Za kawę w Londynie należy zapłacić 12 funtów, czekolada jest produktem luksusowym, a banany są tylko wspomnieniem, podobnie jak mięsne burgery zastąpione tymi wytwarzanymi np. ze skórki pomarańczowej. Rolnictwo powoli umiera, trzeba postawić na produkcję syntetycznej żywności. Zamykanych jest coraz więcej banków żywności – ludzie nie dzielą się pokarmami, bo zwyczajnie nie mają się już czym dzielić. Kraj coraz częściej pogrąża się w ciemności, cenną energię trzeba dawkować. Motyle całkowicie wyginęły. Taki świat przedstawia widzom w brytyjskim miniserialu „Rok za rokiem” Russel T. Davies. Produkcję można potraktować jako czarny scenariusz dla świata, tak typowy dla gatunku science-fiction. Bazując jednak na naukowych scenariuszach ostatnich lat wydaje się oczywistym, że jeśli ludzkość nie zacznie odpowiedzialnie działać natychmiast, nasz rok 2028 może wyglądać podobnie. W październiku 2018 roku, krótko przed zbliżającym się COP24 w Katowicach, na prośbę światowych rządów Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) opublikował raport dotyczący skutków globalnego ocieplenia o 1,5⁰C w stosunku do temperatury sprzed rewolucji przemysłowej. Przygotowanie raportu zlecono w związku z podpisaniem w 2015 roku porozumienia paryskiego, którego celem było utrzymanie globalnego wzrostu temperatury o 2⁰C i dążenie do jego ograniczenia do poziomu 1,5⁰C. Zadaniem IPCC była analiza uwzględniająca kontekst zrównoważonego rozwoju oraz przeciwdziałania ubóstwu, co jest kluczowe przy oczekiwanej sprawiedliwej transformacji gospodarczej, w tym np. zabezpieczeniu stabilności zatrudnienia w branży paliwowej przy odejściu od tradycyjnych, kopalnych źródeł energii. Zespół, którego głównym zadaniem było pokazanie rzetelnej wiedzy i możliwych scenariuszy, w swoich raportach prezentuje zebrane dane i ich analizę. W publikacji zawarł kilka kluczowych ustaleń, w tym: Zmiana klimatu już wpływa na ludzi, ekosystemy i źródła utrzymania na całym świecie. Ograniczenie globalnego ocieplenia do 1,5⁰C nie jest niemożliwe, ale wymagałoby bezprecedensowych zmian we wszystkich sferach życia. Z wielu względów byłoby korzystne, gdyby udało się ograniczyć ocieplenie do 1,5⁰C, a nie tylko do 2⁰C lub więcej. Można dążyć do ograniczenia ocieplenia do 1,5⁰C, a jednocześnie zrealizować globalne cele*. Jednym z najważniejszych elementów, bez którego nie uda się ograniczyć globalnego ocieplenia, jest zmniejszenie emisji dwutlenku węgla o 45% do 2030 roku (w stosunku do 2010 roku) i wyeliminowanie jego produkcji netto do roku 2050. Można to osiągnąć poprzez m.in. szybkie zmniejszenie zużycia paliw kopalnych, wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, elektryfikację przemysłu, skuteczniejsze wykorzystanie surowców i ograniczenie ich marnotrawstwa w przemyśle. Wiele może również zmienić polityka miast, zmiana transportu miejskiego na niskoemisyjny, budowa odpowiednich miejskich sieci energetycznych czy budynków o niskiej emisji dwutlenku węgla. Na ograniczenie emisji powinny też wpłynąć zmiany w rolnictwie – metody uprawy roli i gospodarowanie gruntami, zalesianie i ponowne zalesianie oraz gospodarka hodowlana. Niewątpliwie w przeciwdziałaniu dalszemu ocieplaniu się klimatu zdecydowane kroki powinny podejmować rządy poszczególnych krajów. Biorąc jednak pod uwagę bierność czy negowanie otaczającej nas rzeczywistości przez przedstawicieli wielu krajów, ze Stanami Zjednoczonymi na czele, które wycofały się z porozumienia paryskiego, odpowiedzialność muszą przejąć przedsiębiorstwa działające globalnie i lokalnie.   W obliczu nadciągającej katastrofy klimatycznej to właśnie na biznesie spoczywa aktywne przeciwdziałanie dalszym negatywnym zmianom.   Firmy, bez względu na swoją wielkość, mogą podejmować szereg działań, które nie tylko wesprą walkę ze zbliżającą się katastrofą, ale też przy okazji wpłyną na budowanie przedsiębiorstw społecznie odpowiedzialnych i dobrze prosperujących. Wiele zmienić można już na etapie zarządzania procesami w przedsiębiorstwie, poprzez działania tak proste, jak np. ograniczenie wydruków czy ograniczenie podróży służbowych na rzecz telekonferencji, po te bardziej zaawansowane, jak postawienie na energię pochodzącą całkowicie z odnawialnych źródeł energii, użycie w wózkach widłowych baterii, która wpływa na obniżenie emisji gazów cieplarnianych czy też prowadzenie skrupulatnych analiz danych dotyczących śladu węglowego. Ważnym krokiem w przypadku chociażby sieci handlowych jest na pewno wprowadzenie do oferty certyfikowanych produktów oraz produktów lokalnych, których ślad węglowy jest zdecydowanie mniejszy niż towarów importowanych. Nie bez znaczenia jest ograniczenie użycia plastiku w opakowaniach marki własnej czy przeciwdziałanie marnotrawieniu żywności. Przedsiębiorstwa, co pokazuje ostatnia edycja cyklicznej publikacji Forum Odpowiedzialnego Biznesu – Raport „Odpowiedzialny biznes w Polsce 2019. Dobre praktyki”, będący przeglądem aktywności firm w zakresie CSR, nie tylko same wprowadzają wewnętrzne polityki dotyczące np. odpowiedzialnego zakupu produktów czy usług, ale też wymagają tego od swoich dostawców. Edukują tym samym swoich interesariuszy, wpływając na zmianę przyzwyczajeń, zachowań i mentalności. Wszystko to działania potrzebne i ważne, jednak radykalny efekt w walce ze zmianami klimatycznymi może przynieść zmiana obowiązującego paradygmatu produkcji. Wejście na drogę gospodarki o obiegu zamkniętym, czyli takiej, w której założeniem jest racjonalne korzystanie z dostępnych zasobów naturalnych oraz maksymalne wykorzystanie odpadów. Wyraźnie wskazuje to także wspomniany wyżej raport IPCC. Celem jest zatem stworzenie systemu, w którym zasobom nadaje się jak najdłuższy cykl życia przy jednoczesnym ograniczeniu ilości odpadów.   Choć proces zamknięcia obiegu nie jest ani łatwy, ani szybki, jest absolutnie niezbędny do hamowania tempa ocieplania się klimatu.   W „15 polskich przykładach społecznej odpowiedzialności biznesu”, czwartej części cyklu publikacji wydawanego przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu, która ukazała się w 2019 roku pod hasłem „Na drodze do gospodarki o obiegu zamkniętym”, są przykłady polskich firm, które dążą do osiągnięcia tego celu. Zebrane w publikacji materiały pokazują wyraźnie, że przy uwzględnieniu niskiego poziomu cyrkularności (mniej niż 10%) obecnie można zaledwie mówić o początku procesu wchodzenia na drogę GOZ, co zresztą nie jest typowe wyłącznie dla Polski. Realizacja wyznaczonych przez ONZ w Agendzie 2030 celów zrównoważonego rozwoju, która jest wspólnym celem dla całego świata, a w szczególności celu 12. – dotyczącego zrównoważonej konsumpcji i produkcji, oraz 13. – działań w dziedzinie klimatu, w dużej mierze dotyczy właśnie gospodarki o obiegu zamkniętym. Aktywność firm wymaga od nich nieraz zmiany modeli biznesowych, przesunięcia akcentu na wartości, które dotychczas nie były priorytetowe. Do walki z dalszymi zmianami klimatycznymi muszą jednak włączyć się również ludzie, każdy z nas, w swoim codziennym życiu. Dzięki, między innymi, działaniom Grety Thunberg, strajkom młodych ludzi oraz zaangażowaniu w protesty ikon popkultury (takich jak Jane Fonda kilkakrotnie aresztowana za swoje działania), społeczeństwa zwróciły uwagę nie tylko na potrzebę wywierania nacisku na władze i...
Trendy i newsy

Praca zdalna odczarowana. Rozmowa z Katarzyną Leszczyńską-Bohdan

Praca zdalna wielu, szczególnie pracownikom, jawi się jako idealna forma zatrudnienia. Być sobie samemu sterem, żeglarzem i okrętem… to wizja kusząca, przez co może zniechęcać pracodawców, ale czy znajduje potwierdzenie w rzeczywistości? Z mitami na temat pracy w trybie home office mierzy się Katarzyna Leszczyńska-Bohdan – Head of Communications w DO OK S.A. Life-changing software services. Jako strateg komunikacji wspiera organizacje w budowaniu wartościowych relacji z klientami, współpracownikami i partnerami biznesowymi. Swoje wykształcenie psychologiczne wykorzystuje przy tworzeniu strategii i realizacji projektów dla firm z sektorów: IT, finansów i bankowości, motoryzacji, FMCG i HR. Wierzy w twarde dane i kulturę otwartej, uczciwej komunikacji. Jej wewnętrznym „why” jest robić różnicę przez rozwój. Kieruje komitetem ds. Diversity w SoDA Poland. Entuzjastka innowacji, pracy zdalnej i wolnej jazdy motocyklem.   Wydaje mi się, że część przedsiębiorców sektora MŚP wciąż cierpi jeszcze na ciągłą potrzebę kontroli pracowników, na stałe monitorowanie ich pracy: czy się nie spóźniają, czy faktycznie wykonują swoje obowiązki... Jak w takich okolicznościach praca zdalna mogłaby zafunkcjonować?  Funkcjonowanie pracy zdalnej jest mocno powiązane z kulturą organizacji i samym podejściem osoby nią zarządzającej. Sposób organizacji pracy, doświadczenie i obiektywne możliwości pracodawcy mają duże znaczenie Dobór odpowiednich narzędzi do komunikacji lub odmienna od oczekiwanej gotowość odpowiedzi na wysłane pytania, mogą spowodować u pracodawcy przeświadczenie, że pracownik robi coś innego niż wykonywanie swoich zadań. Ważne, by uświadomić sobie, że pracując zdalnie, realizujemy to samo co w biurze, tylko nie widzimy się twarzą w twarz. Bez względu na to, gdzie pracownik się znajduje, jeśli jest akurat w trybie pracy głębokiej, no nie należy go rozpraszać. Bardzo istotną kwestią jest, jak kierownictwo podchodzi do zarządzania, i nieważne czy to w dużych czy w małych organizacjach, jeśli ktoś nie jest nauczony kultury komunikacji z zespołem, nie ma wypracowanej struktury realizacji dni pracy, to praca zdalna się nie uda. Jeśli osoba zarządzająca zespołem wewnętrznie nie jest przekonana, nie wierzy lub nie ufa, że zdalny pracownik może przynieść wartość, to na poziomie mentalnym będzie negować istotę takiego podejścia.   Coraz częściej praca zdalna jest oczekiwanym benefitem ze strony pracowników, pracodawcy dodają zatem taką możliwość do ogłoszeń.   Osobnymi kwestiami są gotowość organizacji do współpracy w tym trybie oraz umiejętność przekazania oczekiwań i wsparcia zdalnemu pracownikowi. W wariancie optymistycznym współpraca idzie gładko. Jednak w sytuacji, kiedy dany pracownik nie potrafi realizować swoich zadań w takim trybie, brakuje mu uważności, umiejętności komunikacji itp., to wcale nie dziwi, że po drugiej stronie mogą się zrodzić wątpliwości do efektywności home office. No właśnie, nie jest powiedziane przecież, że wszyscy nadajemy się do pracy zdalnej. Jakie predyspozycje powinna mieć zatem osoba, która pracuje poza biurem? Nie wiem jak inni, ale ja przed świadomym rozpoczęciem pracy z domu, zadałam sobie kilka pytań. I co jakiś czas je powtarzam. Czy potrzebuję ludzi do funkcjonowania?Jak sobie kompensuję ich brak lub nadmiar? Jak współpracuję w grupie? Czy w mojej roli będę potrzebować spotkań twarzą w twarz? Kiedy jestem najbardziej efektywna? Jakie zadania realizuję najczęściej? Za co jestem odpowiedzialna? Czy potrafię zarządzać sobą w czasie? Tych pytań było więcej, jednak one wszystkie sprowadzają się do relacji ja-otoczenie i efektywności tej relacji. Rozglądając się po zespole, znajdziemy zapewne interesującą mieszankę osobowości, w której każdy zachowuje się nieco inaczej. Prawdopodobnie będą ekstrawertycy, łaknąc bezpośredniego kontaktu z innymi, introwertycy ceniący pracę indywidualną w skupieniu oraz ambiwertycy, którzy łączą cechy obu wg podziału Hansa Eysencka. Przykładowo, praca zdalna może być świetnym rozwiązaniem dla osoby, która realizuje analityczne albo kreatywne zadania indywidualne. Zarówno brak jak i nadmiar relacji czy kontaktu może być wadą. Ekstrawertycy „zamknięci w domu”, prawdopodobnie mogą czuć niedosyt ludzi wokół, stąd spotkaniami poza biurem lub praca w coworku czy kawiarni może być jakimś rozwiązaniem. Wracając do predyspozycji, zastanowiłabym się nad cechami takimi jak obowiązkowość, poczucie odpowiedzialności za powierzone zadania oraz dojrzałość zawodowa i emocjonalna. Z ogromną dozą ostrożności proponowałabym taką formułę osobie z bardzo małym stażem, która – po pierwsze – nie ma doświadczenia domenowego, a po drugie, nie ma wprawy w pracy jako takiej i komunikacji w zespole. Z dużym prawdopodobieństwem taka osoba niewiele się nauczy (lub będzie to dla niej bardzo trudne), bo nie będzie mogła obserwować innych. Także pracodawca nie będzie wiedział, czego się spodziewać po pracy takiej osoby, jak mógłby ją nawigować, wspierać czy w jakikolwiek inny sposób pomagać, żeby praca była efektywna. Przy pracy z zespołem może lepiej nie warto rzucać się na home office w pierwszym roku pracy zawodowej. Dla mnie ważne jest także, by pracodawca pamiętał, że bez względu na miejsce wykonywania zadań, każda osoba powinna mieć dostęp do rozwoju i doskonalenia swoich umiejętności. Co więcej, wierzę, że można się nauczyć efektywnej pracy zdalnej. Mimo że home office ma wiele plusów (dopasowanie przestrzeni, ograniczenie dystraktorów, elastyczność planowania czasu i zadań, oszczędność czasu na dojazdy do pracy, względy ekonomiczne, etc.), to nie jest rozwiązanie dla każdego i warto sobie zdawać sprawę z wyzwań. Chciałabym także obalić mit, że praca zdalna, to spod palmy w dowolnie wybranych godzinach. Niestety, zazwyczaj potrzebny jest kawałek biurka, dobre oświetlenie, spokojna atmosfera i warunki sprzyjające skupieniu. Ponieważ praca zdalna to nadal praca... W biurze mamy kontekst biznesowy. Kiedy jesteśmy w domu, pierwszym zadaniem jest nauczenie domowników, że kiedy jesteśmy przy komputerze, w słuchawkach, to pracujemy. Czasem jest to wyzwanie. Jeśli nie mamy w domu fizycznie wydzielonego miejsca do pracy, to dla higieny psychicznej warto mieć chociaż przestrzeń mentalną, żeby cały dom nie kojarzył nam się z pracą.   Umiejętność oddzielenia pracy od życia prywatnego i ułożenia sobie tego w sensowny sposób jest bardzo istotna i... możliwa.   Wspomniałaś o potrzebach relacji międzyludzkich. Często zarzutem pod adresem pracy zdalnej jest to, że zabija ona ich budowanie, że nie ma interakcji między pracownikami lub są one bardzo ograniczone. Czy to mit? To zależy... Jeżeli mówimy o organizacji, w której ludzie częściowo są w biurze, a częściowo zdalnie, to tutaj rzeczywiście istnieje ryzyko, że będą funkcjonować dwa obiegi informacji i – oczywiście – osoby, które są w biurze, prawdopodobnie będą się rozumiały lepiej, bo tych punktów styku mają więcej. Jeżeli natomiast cała organizacja jest zdalna i ludzie nie mają priorytetyzacji relacji, wówczas poznawanie się jest...
Sala szkoleniowa
Trendy i newsy

Kalendarz szkoleń i konferencji – wiosna 2020

  Luty 12-14.02 – Międzynarodowe Targi Reklamy i Druku RemaDays Warsaw Jedna z największych imprez na rynku reklamy i druku. W przestrzeni targowej łączy wystawców i zwiedzających, dając im możliwość szerokich inspiracji, wymiany kontaktów, poznania nowych rozwiązań i gorących trendów w branży. Marzec 12-13.03 – Mobile Trends Conference Wydarzenie, które skupia wszystkich zainteresowanych sektorem mobile. Jest miejscem wymiany doświadczeń, wiedzy i inspiracji dotyczących aplikacji mobilnych. Prezentuje najnowsze trendy i rozwiązania do zastosowania w branży m-commerce.   17-20.03 – I love Marketing Jedna z większych konferencji poświęconych marketingowi internetowemu. Najbliższa edycja zostanie podzielona na 4 dni: I love Ads&Analytics, I love SEO&Content, I love Marketing, I love Social Media. Wydarzenie jest skierowane do przedstawicieli małych oraz średnich firm oraz osób zajmujących się marketingiem w dużych firmach i korporacjach. Kwiecień 21-22.04 – Kongres Online Marketing Wydarzenie oprócz garści inspiracji zapewniające ogromną dawkę merytorycznej wiedzy do wdrożenia w każdym biznesie. Poza prezentacjami ekspertów z branży oferujące praktyczne warsztaty dotyczące online marketingu.   29.04 – XVI Konferencja Sieci Przedsiębiorczych Kobiet Konferencja to wspaniała okazja do zdobycia wiedzy, poznania wielu niesamowitych, przedsiębiorczych kobiet, do wzajemnej inspiracji. Obejmuje wykłady specjalistów, praktyków, warsztaty i historie bohaterek Be the Change pozwolą wspólnie zmierzyć się z wyzwaniem, jakim jest tworzenie na co dzień świata, w którym chcemy żyć. Maj 12-13.05 – I Love Sales & Commerce Konferencja, na której dowiesz się, co robić, by maksymalizować swoją sprzedaż, zarówno w kanałach online, jak i offline.   13-14.05 – infoShare 2020 Największa konferencja IT w Europie Środkowo-Wschodniej dla deweloperów i architektów, skoncentrowana na technologii, nowych mediach oraz wsparciu dla młodych firm i start-upów.   18-20.05 – Europejski Kongres Gospodarczy Największe wydarzenie biznesowe w Europie Centralnej to trzydniowy cykl debat i spotkań poświęconych biznesowi, nauce, ekonomii i polityce.   21.05 – in_DIGITAL MARKETING Konferencja poświęcona marketingowi internetowemu skupiona na aktualnych trendach i najlepszych strategiach marketingowych. Występują nie niej świetni polscy i zagraniczni eksperci, których wiedza wsparta jest praktyką....
Trendy i newsy

FIRMER 1/2020 – Piotr Rubik o biznesie, który odkrywa talenty

„Planowanie to oprawianie przyszłości w ramy teraźniejszości. Możesz to zacząć już dzisiaj.” Alan Lakein Styczeń to symboliczne nowe otwarcie. Także w biznesie to często jedyny właściwy moment na zastosowanie polityki grubej kreski – wyzerowania licznika, porzucenie bagażu niepowodzeń i błędów, skupienie się na tu i teraz. To jak gruba jest to kreska i z jaką siłą postawiona warunkuje teraźniejszość. Zamiast więc wracać do tego, co było, lub snuć plany, jak mogłoby być, działajmy już dzisiaj. By było to łatwiejsze, podsuwamy wskazówki do zastosowania od zaraz. Jak się zmotywować? Jak być lepszym pracodawcą? Ile wydać na marketing? Jak dobrze zaprojektować ścieżkę zakupową klienta? Jak ważna jest strategia? Dlaczego warto przejść cyfrową transformację firmy? Jak być bardziej widocznym w sieci? Czy praca zdalna zawsze się sprawdza? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tym numerze. Ale to nie wszystko. W rozmowie z okładki Piotr Rubik zdradza, jak sam zaczął działać i stworzył miejsce sprzyjające odkrywaniu talentów i rozwijaniu skrzydeł. Piotr Konieczny podpowiada, jak nie dać się hakerom, a Artur Brzychcy podsuwa oryginalny pomysł na inwestowanie kapitału. Zapraszamy do lektury!   POBIERZ BEZPŁATNIE NAJNOWSZY NUMER W numerze 1/2020 znajdziesz: Miejsce, by rozwijać skrzydła. Rozmowa z Piotrem Rubikiem O przedszkolu muzycznym, które odkrywa talenty Zabawa w kotka i myszkę. Rozmowa z Piotrem Koniecznym Co zrobić, by zminimalizować ryzyko cyberataku? Ile wydać na marketing? Modele ustalania budżetu Poczuj flow, czyli kobieca strona biznesu O przestrzeni stworzonej przez kobiety z myślą o kobietach Zmotywuj mnie. Szybki kurs realizowania celów DNA biznesu Czy Twoja firma potrzebuje employer brandingu? Praca zdalna odczarowana Wizytówka firmy w Google. Jak ją wyróżnić? Jak uwieść klienta i Google? Szkołą pisania atrakcyjnych opisów Strategia is the king, czyli dlaczego content marketing nie zawsze jest skuteczny Ścieżka zakupowa klienta. Jak ją dobrze zaprojektować? Transformacja cyfrowa małej firmy Gdy nas nie będzie, czyli kilka słów o sukcesji i pełnomocnictwie Ekoscenariusz dla świata Zysk w kolorze bursztynu Kalendarz szkoleń i konferencji...
Badanie różnorodności w IT
Trendy i newsy

Jak zarządza się różnorodnością w IT. Wstępne wyniki badania Diversity Hub i SoDA

Lepsze zrozumienie wyzwań sektora ITC pozwoli na wzmocnienie się organizacji na arenie międzynarodowej i całej gospodarki, która coraz mocniej opiera się na nowych technologiach. W tym celu wiosną 2019 rozpoczęło się badanie poświęcone wyzwaniom, jakie przed sektorem spółek technologicznych stawia zarządzanie różnorodnością. Dzięki połączeniu zaplecza merytorycznego Think Tanku Diversity Hub oraz Software Development Association Poland (SoDA) przebadane zostały małe i średnie firmy IT, by ocenić potencjał z perspektywy szerszej niż korporacyjna.   Okazuje się, że jeden z najbardziej dochodowych sektorów polskiej gospodarki jest jednocześnie jednym z bardziej homogenicznych. Pogoń za talentami, kreatywnymi i innowacyjnymi rozwiązaniami generowanymi przez spółki technologiczne wydają się przesłaniać znaczenie D&I, co stanowi swego rodzaju paradoks. Takie podejście prowadzi do ograniczenia potencjalnego zysku, który w samych Stanach Zjednoczonych szacowany jest na 400 miliardów dolarów. D&I w sektorze spółek technologicznych – obecny stan rzeczy Diversity Hub i Software Development Association Poland (SoDA) zrealizowały badanie wśród przedstawicieli małych i średnich spółek technologicznych w Polsce na temat wyzwań w zarządzaniu różnorodnością i włączeniem (Diversity & Inclusion, w skrócie D&I). W celu pobudzenia dyskusji nad znaczeniem kwestii różnorodności w branży technologicznej poniżej prezentujemy częściowe wyniki badania ilościowego. Pełen raport z projektu badawczego zostanie opublikowany na koniec 2019 roku. W badaniu wzięło udział 121 przedstawicieli firm, w tym 56 osób z poziomu C/właścicieli (wykres 1).   Wykres 1. Procentowy udział firm, które wzięły udział w badaniu, według liczby zatrudnionych pracowników   Zgodnie z założonym celem badania, respondenci reprezentowali głównie małe i średnie przedsiębiorstwa. Badania realizowane były metodą CAWI. Wstępne wyniki badań wskazują niewystarczającą świadomość znaczenia i potencjalnych korzyści wdrożenia D&I w branży ITC, co ma odzwierciedlenie w braku przełożenia na strategiczne postrzeganie działań z tego obszaru. Zarządzanie różnorodnością nie jest kwestią strategiczną dla ponad połowy respondentów. Niewielką zmianę można zanotować wśród odpowiedzi osób reprezentujących poziom zarządczy lub właścicielski. Wśród tej grupy 46% dostrzega strategiczne znaczenie D&I dla własnych firm, aż 31,67% nie ma zdania w tej kwestii, a ponad 21% nie uważa D&I za wątek strategiczny. Wyrażone w badaniu podejście może częściowo wynikać z niezrozumienia, czym właściwie jest zarządzanie różnorodnością oraz czym różni się od np. przeciwdziałania dyskryminacji. Wskazuje na to znaczny odsetek (aż 88,88%) deklaracji, iż procesy HR-owe w firmie realizowane są w sposób zgodny z zasadą równych szans, tj. nie ma ryzyka wystąpienia zachowań dyskryminujących kogokolwiek ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, orientację seksualną czy pochodzenie. Tabela 1. Diversity and Inclusion a przeciwdziałanie dyskryminacji Źródło: opracowanie własne   Deklaracje respondentów dotyczące świadomego zarządzania różnorodnością potwierdzają deprecjonowanie znaczenia D&I. W analizowanych obszarach różnorodności każdorazowo ponad 80% respondentów przyznawało, że w ciągu ostatniego roku firma nie podejmowała żadnych działań (szkoleń, działań promocyjnych, doradczych, wsparcia dla personelu etc.), przy czym w obszarze religii/wyznania deklaracje te sięgnęły 93,94%, a w przypadku LGBTQ 92,93%. Zaledwie pojedynczy respondenci ocenili działania w firmach jako wystarczające: 2,02% w obszarze płci/gender balance i wieku, 1,01% w przypadku niepełnosprawności, zdrowia psychicznego/mental health i LGBTQ. Respondenci pytani o konkretne działania, które były realizowane w firmach w ubiegłym roku, wskazywali na działania komunikacyjne (18,18%), szkolenia, warsztaty i sesje eye-opening (13,13%) oraz działania inicjowane przez grupy pracownicze (13,13%). Okazuje się, że blisko 85% respondentów zadeklarowało brak formalnych dokumentów (strategii, wytycznych, kodeksów etc.) ze zdefiniowanymi zasadami zarządzania różnorodnością w firmie. Zaledwie 6% firm powołało osobę lub zespół odpowiedzialny za D&I. Za taki stan rzeczy częściowo może odpowiadać brak wsparcia merytorycznego ze strony ekspertów zewnętrznych. Zaledwie 2% respondentów przyznało, że korzystają w firmie z takiego wsparcia. Jedna z osób dodała komentarz do tego pytania: „Nie możemy sobie pozwolić na zatrudnienie osoby z kompetencjami, które przydałyby się do zarządzania różnorodnością, więc musimy to robić sami, a nie wiemy skąd czerpać wiedzę. Nie znamy źródeł z sensownymi materiałami ani firm, które się w tym specjalizują i mogłyby nas wspomóc”. Wśród barier dla wdrożenia D&I w organizacji ponad 40% ankietowanych wskazało właśnie brak wiedzy. Najczęściej wskazywanymi barierami były kolejno: konieczność skupienia się na innych priorytetach (68%), ograniczenia kadrowe (49%) oraz ograniczenia finansowe (40%). Ponadto można wnioskować, że w 2019 roku respondenci nie widzą w wymiarach D&I wyzwań dla działania ich organizacji. W zdecydowanej większości odpowiedzi były negatywne.   Wyzwaniami dla naszej firmy NIE są: Religia/wyznanie (nieważne dla 76%) Niepełnosprawność (nieważne dla 73%) LGBTQ/orientacja seksualna (nieważne dla 69%) Wielokulturowość/etniczność (nieważne dla 67%) Płeć/gender balance (nieważne dla 62%) Wiek/wielopokoleniowość (nieważne dla 47%) Zdrowie psychiczne/mental health (nieważne dla 42%)   Jedynie trzy obszary przekroczyły próg 20% wskazań jako aktualne wyzwania: zdrowie psychiczne/mental health (23,23%), płeć/gender balance (27,27%) oraz wiek i wielopokoleniowość (26,26%). Skutkiem braku strategicznego postrzegania i właściwego rozumienia istoty D&I jest brak świadomości znaczenia tego, jak np. nasze nieuświadomione przekonania czy stereotypy wpływają na decyzje rekrutacyjne, awanse, świadczone usługi czy funkcjonalność produktów. Znalazło to odzwierciedlenie w deklaracjach respondentów, iż co do zasady liczą się dla nich kompetencje pracowników, co powinno być prawdą.   „Przy rekrutowaniu pracowników nie pytamy o orientację, religię czy inne prywatne sprawy. Zdecydowanie nie ma to dla nas znaczenia, póki rekrutowana osoba posiada wiedzę, doświadczenie wymagane na danym stanowisku i potrafi się komunikować z zespołem.”   Niestety wyniki badań w obszarze zarządzania różnorodnością w IT jednoznacznie wskazują na istnienie często nieuświadomionych stronniczości zachodzących we wskazanych procesach. Zwracając jedynie uwagę na kompetencje pracownicze, firmy ryzykują dopuszczenie nieuświadomionej dyskryminacji, racjonalizowanej dodatkowo poprzez przełożenie punktu nacisku na kompetencje. Światło w tunelu? Mimo iż obecny stan rzeczy może wydawać się dość pesymistyczny, istnieją pewne obszary budzące nadzieję dla małych i średnich firm z sektora ITC. Większość (71,71%) respondentów przyznała, że firmy dbają o przyjazny, niedyskryminujący język, a kadra zarządzająca wie, jak radzić sobie z zarządzaniem różnorodnością (45,45%). Mimo że w większości firm temat różnorodności nie pojawia się w wewnętrznych rozmowach zbyt często (53,53%), to co do zasady sama różnorodność postrzegana jest jako istotna wartość (45,45%). Pozytywnie nastrajają natomiast przyszłe deklaracje respondentów, mówiące o tym, że w ciągu najbliższych lat zainteresowanie firmy tematem różnorodności będzie wzrastać. Potwierdza to blisko 60% wszystkich respondentów oraz ponad 70% respondentów z poziomu C/właścicieli. Wyniki można częściowo tłumaczyć dostrzeżeniem korzyści, jakie łączą się z zarządzaniem różnorodnością.   Najważniejsze korzyści wynikające z D&I w opinii respondentów z poziomu C/właścicieli firm to:  Zdolność przyciągania talentów (70,91%) Pozytywny wizerunek firmy...
Wywiad z Piotrem Wasylukiem
Trendy i newsy

Płynąc na fali. Rozmowa z Piotrem Wasylukiem

W Twoim osiedlowym sklepie półka z żywnością bio w ciągu zaledwie roku przeobraziła się w 3 regały, a przy kasie co trzecia osoba płaci telefonem, co druga pakuje zakupy do tekstylnej torby. Córka nie biega po centrum handlowym, ale każdą wolną chwilę spędza, pomagając w projekcie wolontaryjnym lub edukując sąsiadów w kwestii segregacji śmieci i rychłego końca świata z winy mięsożerców. Smartwatch z monitorem aktywności ma na ręku już chyba każda osoba w Twoim cross boksie, co druga rozmawia przez niego w czasie ćwiczeń. Żyjemy w świecie, w którym jeszcze nigdy nasze życie i konsumpcja tak intensywnie nie podlegały trendom. Skąd one się biorą, jak kształtują, gdzie ich szukać i jak wykorzystywać informacje o nich, rozmawiam z dr. Piotrem Wasylukiem – badaczem trendów i projektantem, moderatorem metody Service Design, filozofem, zastępcą dyrektora w Instytucie Filozofii UWM, współtwórcą programu studiów na kierunku Analiza i kreowanie trendów.   Dlaczego badania trendów znalazły się w obszarze zainteresowania... filozofa? Zajmowałem się dość specyficzną działką filozofii, a mianowicie filozofią historii. Tam dość mocno zaznaczony jest element syntez. Zbiera się pewne fakty historyczne i tworzy na ich podstawie tzw. historiozofie, czyli wizje rozwoju świata. Ta zdolność syntezy jest bardzo bliska analizie trendów. To, co dostrzegam we współczesnej filozofii i co mnie w niej irytuje, to jej brak odniesienia do rzeczywistości, operowanie abstrakcyjnymi teoriami. Brak w niej też praktyczności, której szukam. Współcześni filozofowie przestali być komentatorami świata. Stąd trendy, bo trendy są takim komentowaniem rzeczywistości, którego wykorzystanie może mieć bardzo praktyczny wymiar. Trendy z angielskiego znaczy modny. Na ile moda, jako pewien system komunikacji, a tym samym przejaw ekspresji członków danej zbiorowości, może być utożsamiana z trendem? A może mylona? Trendy to nie są mody, choć w takim potocznym odbiorze bardzo często są ze sobą utożsamiane, a pojęć tych używa się wymiennie. Trendy są zjawiskami szerszymi niż sezonowe fascynacje, które się z modami utożsamia. Źródłosłów pojęcia trend to „zwrot”, czyli coś, co pokazuje nowość, gruntowną, radykalną i powoli ogarniającą wszystkich zmianę. A jednocześnie zmianę pewnego paradygmatu myślenia. Mamy tu jedną ogromna różnicę – trend nie jest krótkotrwałą fascynacją, to dłuższa tendencja. To mody korzystają z trendów, nigdy odwrotnie. Przykładem może być tu silny w tym momencie trend zero waste, który jest źródłem wielu mód, np. korzystania z wielorazowych butelek osobistych.   O ile moda to krótkotrwała fascynacja, trend jest czymś obiektywnym, czymś, co decyduje o naszym myśleniu i działaniu w sposób długotrwały.   Jak szeroko na to patrzeć? Trendy pojawiają się wszędzie, we wszystkich sferach rzeczywistości. Jest taki model, nazywa się STEEPLE (jego nazwa to akronim). Określa obszary, w których funkcjonują trendy – od obszarów społecznych, przez technologiczne, naukowe, ekonomiczne, środowiskowe, aż po prawne i edukacyjne. Inne ujęcie to spojrzenie poprzez pryzmat zasięgu. Mamy mikrotrendy, które mają charakter lokalny, pojawiają się w małym wycinku, małej sferze – czy to geograficznej, czy działalności człowieka, w wyodrębnionej grupie. Na drugim biegunie mamy megatrendy, które mają charakter wszechobejmujący, ekspandują i przenikają przez wszystkie sfery rzeczywistości. Wracając do przykładu zero waste, ten trend o podłożu środowiskowym pojawia się silnie w sferze społecznej – zmienia ludzkie zachowania, w sferze ekonomicznej – cały rynek reaguje na to, że ludzie segregują śmieci i chcą ich mniej produkować, a jeśli chodzi o edukację – tu mamy mnóstwo inicjatyw wpajania postaw i zachowań z nim związanych. Jak rodzi się trend? Jaka jest mechanika jego tworzenia i rozwoju? Trend to jest takie zjawisko, które bierze się z syntezy pewnego rodzaju sygnałów. To pojęcie sygnałów warto sobie zapamiętać. Co jakiś czas w rzeczywistości pojawiają się sygnały, raz są silne, innym razem słabe, raz skupione, innym razem bardziej rozproszone. I w układzie tych sygnałów ktoś nagle zaczyna dostrzegać powiązania, pewien schemat. Na podstawie serii sygnałów, które coś łączy, można stwierdzić, że pojawia się jakiś trend. Początkiem trendu jest więc ten sygnał – coś się pojawia, czasem jakieś wydarzenia. Inicjatorem może być grupa ludzi, może być jedna osoba, która jest wpływowa, jest innowatorem, próbuje eksperymentować, zrobić coś nowego. Innowatorzy tworzą te impulsy, które przechodzą kolejne fazy rozchodzenia się w społeczności. Najpierw podchwytują je tzw. early adopters, o których też często mówi się jako o trendsetterach. To ludzie, którzy lubią nowości, łatwo je adaptują i chętnie powielają, lubią też o tym mówić. Następnie wchodzimy w fazę, w której skala zaczyna być już zauważalna, najpierw wczesna większość, a później możemy już mówić o masowości. Ta mechanika zaczyna się zawsze od sygnału, impulsu innowacyjnego, zwrotu. Niektóry określają to mianem społecznej dewiacji, czyli odchyleniem od obowiązującej społecznie normy. Jest taki współczesny teoretyk ekonomii – Coimbatore Krishnarao Prahalad – i on w moim odczuciu jest właśnie dewiantem. Zaprezentował nowy sposób postrzegania ekonomii oparty na zaspokajaniu potrzeb. Nie zysk jest wyznacznikiem, a potrzeby konsumentów. Dziś ta koncepcja już nie szokuje jak kiedyś. Bo odchylenie z czasem staje się nową normą. Od czego może zależeć dynamika rozwoju trendu? Od czego zależy to, że niektóre sygnały, impulsy, mają szansę zyskać ten zauważalny zasięg, przy którym mówimy już o trendzie? Nie ma na to jednej teorii, nie ma przepisu. Można jednak pokusić się o sformowanie kilku warunków koniecznych, by z sygnału rozwinął się trend. Pierwszy to taki, że musi on być odpowiedzią na pewne wyzwania, pewne potrzeby. Drugi warunek, by trend mógł się upowszechnić, jest dość oczywisty – ludzie muszą zostać o nim poinformowani. Muszą być jakieś kanały dotarcia, a tę rolę, oprócz tradycyjnych kanałów informacyjnych, świetnie realizuje moda. Bo modnę mogą być nie tylko ubiór, fryzura, styl muzyczny czy artystyczny, ale także światopogląd i pewien sposób postępowania, czyli ogólnie rzecz biorąc styl życia, który staje się popularny w jakimś czasie w jakimś środowisku. Myśląc o potencjale rozwoju trendu, musimy odrzucić liniowe postrzeganie rzeczywistości, do jakiego przywykliśmy, takie XIX-wieczne, przyczynowo-skutkowe. Trendy nie rozwijają się liniowo. Zanikają, a potem wybuchają z nową siłą. Rozszczepiają się i kwitną na poboczu, podczas gdy główna linia zamiera. Z czegoś, co miało mieć zastosowanie w małej skali, dla małego wyspecjalizowanego wycinka, małej grupy odbiorców, nagle ekspandują na całą społeczność. Możesz podać przykład? Spójrzmy tu choćby na rozwój trendu tzw. projektowania uniwersalnego. Zaczęło się od tego, że rozwiązania projektowane dla osób z konkretnymi niepełnosprawnościami ruchowymi...
FIRMER 4/2019
Trendy i newsy

FIRMER 4/2019 – Anna Korcz o biznesie z potrzeby serca

„Nawet niewielkie emocje są wspaniałymi impulsami sterującymi naszym życiem.” Vincent van Gogh Mówi się, że w interesach emocje należy studzić. Poddawanie się im jest nieopłacalne, a to rozsądek jest filarem, który trzyma biznes w ryzach. Ale czy zawsze miarą opłacalności są pieniądze? Czy faktycznie w ogólnym rozrachunku zysków i strat po stronie korzyści nie ma miejsca dla relacji, lojalności, zaangażowania?  W tym numerze damy dojść do głosu emocjom. Czy tego chcemy czy nie, to one determinują nasze zachowania. Czy mamy tego świadomość czy nie, to one często podejmują za nas decyzje. I nierzadko wychodzimy na tym na plus. W wywiadzie z okładki o biznesie tworzonym z potrzeby serca opowiada Anna Korcz. O tym, że warto być pracodawcą uważnym na pracownika, mówi Beata Kapcewicz. Do budowania relacji w komunikacji marketingowej przekonują Tomasz Manikowski i Michał Korba. Dr Piotr Wasyluk tłumaczy, co wspólnego mają emocje z rozwojem trendów. Marek Borowski przekonuje, że w biznesie jest miejsce na potrzeby społeczne.  Emocje to autentyczność. A ta w obecnych czasach jest czymś, co przekonuje klientów. Jak zbudować zatem wiarygodność w oczach klienta? Jak całe przedsiębiorstwo może skorzystać na silnej marce osobistej pracownika? Jak zadbać o wizerunek firmy? O tym też przeczytacie na naszych łamach. Przyjemnej lektury!   POBIERZ BEZPŁATNIE NAJNOWSZY NUMER   W numerze 4/2019 znajdziesz: Biznes z potrzeby serca. Rozmowa z Anną Korcz O przecieraniu szlaków w opiece nad seniorami Kreatywność nie zależy od budżetu. Rozmowa z Tomaszem Manikowskim O znaczeniu emocji w komunikacji marketingowej 10 kroków na start w marketingu internetowym Pierwsze testy marketingu online z niskim budżetem Marka osobista w employer brandingu Czy marka osobista pracownika jest zagrożeniem dla pracodawcy? Liderzy to trenerzy Prospekting we współczesnej rzeczywistości Relacje przez automatyzacje Content marketing w lejku zakupowym Sterem, okrętem, PR-owcem Płynąc na fali Jak zarządza się różnorodnością w IT. Wstępne wyniki badania Diversity Hub i SoDA Faktoring w walce o płynność finansową 3 mity na temat windykacji Kalendarz szkoleń i konferencji Kuźnia Społeczna. Miejsce dla biznesu i potrzeb społecznych...
Referencje biznesowe_Alicja Palińska
Trendy i newsy

Skuteczne referencje biznesowe, czyli jakie?

W biznesie nie ma miejsca na bycie skromnym. Jeśli odniosłeś sukces – chwal się tym. Wykorzystaj do tego rekomendacje od swoich klientów w formie profesjonalnych referencji biznesowych, aby nikt nie miał wątpliwości co do wiarygodności Twojej firmy.   „Profesjonalny serwis, działa szybko i sprawnie, konkurencyjne ceny, polecamy w 100%.”   Wszyscy wiemy, jak ważna w biznesie jest moc polecania. Pomimo tego, że powyższa opinia o serwisie samochodowym zawiera same pozytywne słowa, niestety nie spełnia wszystkich zadań wartościowej rekomendacji. Aby nie budować swojego biznesu na niepodpartych faktami słowach, warto zadbać o profesjonalne referencje biznesowe. To szansa, aby przedstawić wszystkie korzyści współpracy z firmą, a tym samym rozwiać wątpliwości klientów co do jakości usług. Referencje eliminują również wszelkie „fałszywki”, ponieważ wymagają potwierdzenia ich prawdziwości imieniem i nazwiskiem wystawiającego oraz pieczęcią firmy. Umożliwiają również skontaktowanie się z wystawiającym w celu zweryfikowania danych lub uzyskania dodatkowych informacji. Co czyni referencję wartościową? Aby referencje odniosły zamierzony skutek, powinny zawierać odpowiedź na trzy kluczowe pytania: Od kogo? nazwa i dokładny adres firmy wystawiającej referencje, imię i nazwisko oraz stanowisko osoby upoważnionej do wystawienia referencji, opcjonalnie – logo firmy w lewym, górnym rogu referencji oraz adres www firmy. Dla kogo? nazwa firmy, która jest odbiorcą referencji. Za co? czas współpracy (np. od marca do września br.; zawsze, gdy tego potrzebujemy; w sezonie letnim od 10 lat), zakres współpracy (np. stworzenie strony internetowej, zaprojektowanie logo), co najbardziej podobało ci się w wykonanej usłudze? (np. profesjonalizm, podejście do klienta, jakość usługi, cena/dostępność towaru, terminowość), jakie konkretne korzyści osiągnąłeś, korzystając z usług firmy XXX? (np. pozyskanie nowych klientów, usprawnienie współpracy między działami), dlaczego i komu poleciłbyś ten produkt, usługę?   6 zasad skutecznego pozyskiwania referencji biznesowych Pozyskanie profesjonalnych referencji biznesowych, wydaje się niełatwym zadaniem, mimo wszystko, jest to warte Twojego wysiłku. Pora przełamać swoje opory i śmiało wyjść z inicjatywą. Podpowiemy Ci, jak szybko i skutecznie nakłaniać do wystawiania referencji. 1. Zawsze wychodź z prośbą o referencje Nie czekaj, aż firma partnerska sama zaproponuje Ci wystawienie rekomendacji. Jeśli jesteś pewien wysokiej jakości swoich usług, niech klient czy kontrahent wyrażą swoje zadowolenie w formie pisemnych referencji. Wystarczy poprosić. Większość osób proszonych o wystawienie referencji po prostu to robi. 2. Wystawiaj referencje innym firmom z własnej inicjatywy Możesz liczyć na wzajemność, jeżeli współpraca była zadowalająca dla obu stron. Dodatkowo, jest to dobra i darmowa reklama Twojej firmy wśród klientów i kontrahentów partnera biznesowego. Istnieje duża szansa na to, że wzajemne polecenia zacieśnią wasze relacje biznesowe, dzięki czemu współpraca będzie układać się jeszcze lepiej. 3. Zmotywuj do wystawienia Ci referencji Aby zwiększyć szanse na pozyskanie referencji, musisz odpowiednio do tego zachęcić i postarać się ułatwić zadanie. Podaruj coś osobie, którą prosisz o rekomendacje (np. rabat na kolejną usługę), nawiąż z nią bardziej osobisty kontakt, rozmawiaj na temat jego bieżących problemów nawet po zakończonej już współpracy, a będzie się czuła bardziej do tego zobowiązana. 4. Konkretyzuj, jakie szczegóły mają znaleźć się na rekomendacji Aby Twój partner nie musiał się zastanawiać, co ma zamieścić w referencji, dostarcz mu jak najwięcej informacji odnośnie szczegółów dotyczących waszej współpracy. Dzięki temu łatwiej i sprawniej pójdzie mu napisanie słów pochwały. Im więcej szczegółów znajdzie się na referencji, tym większe zaufanie potencjalnych klientów możesz zdobyć. 5. Wyręczaj innych w pisaniu Możesz poprosić firmę partnerską o napisanie kilku zdań, podczas gdy Ty zobowiążesz się do złożenia całego tekstu referencji. Możesz również sam przygotować treść, na której Ci zależy i przesłać gotowy dokument do podpisania. 6. Dbaj o relacje długofalowo Traktuj każdego klienta jak wieloletnią inwestycję. Im więcej poświęcisz czasu na utrzymywanie dobrych relacji z partnerami biznesowymi, tym lepsze referencje będą Ci wystawiać. Wielu kontrahentów podczas nawiązywania relacji biznesowych zwraca uwagę na referencje. Dlatego warto je wyeksponować. Nie masz pomysłu, jak i gdzie wykorzystać referencje, aby służyły Ci w budowaniu pozytywnego wizerunku Twojej firmy? Najlepiej będzie, jeśli zamieścisz je na swojej stronie internetowej. Wówczas zobaczy je każdy potencjalny klient, odwiedzający Twoją witrynę. Warto również umieścić fragmenty pozytywnej opinii w stopce maila, w prezentacji dla klientów czy materiałach reklamowych. W biznesie nie ma miejsca na sentymenty i bycie fałszywie skromnym. Jeśli odniosłeś sukces – chwal się tym i dziel się tą informacją z innym. Koniec z męczącym obowiązkiem – skorzystaj z generatora Aby ułatwić proces wymiany referencji biznesowych, powstał generator referencji dostępny przez serwis Referencje.Firmy.net.   Generator referencji to szybkie i proste narzędzie do tworzenia oraz wymiany referencji biznesowych. W ciągu kilku chwil, zgodnie z podanymi wytycznymi, można otrzymać gotowy, profesjonalny dokument o spójnej kompozycji z automatycznie wygenerowaną treścią.   Generator tworzy gotowy dokument z profesjonalną i unikalną treścią rekomendacji. Nie musisz wysilać się przy pisaniu rekomendacji, ponieważ generator kreuje ją za Ciebie. Zaznaczasz jedynie, za co chcesz pochwalić firmę partnerską, a specjalny algorytm generuje zdania, korzystając z przygotowanej przez doświadczonych copywriterów bazy leksykalnej. W efekcie otrzymujesz unikalny dokument, gotowy do Twojego podpisu. Nic prostszego! Najważniejsze jest to, że każda referencja zawiera wszystkie istotne informacje, aby spełniać funkcję skutecznego narzędzia do promocji firmy....
Trendy i newsy

XV Konferencja Sieci Przedsiębiorczych Kobiet

Śmiało! Idź pod prąd. Zdecyduj, na czym ci zależy. Zanim zaczniesz się ograniczać i wierzyć, że “to się nie uda”, zrób coś z pełnym rozmachem. Nie ważne, czy prowadzisz firmę czy rozwijasz karierę wewnątrz organizacji – ośmiel się, pokazać kim jesteś, czego potrzebujesz, co chcesz dać innym. Już od dawna mówi się, że wewnętrzna spójność i wyznaczanie celów w oparciu o wartości jest tym, co pozwoli nam surfować na fali świata określanego jako VUCA – zmiennego, niepewnego, złożonego i niejednoznacznego. Świata, któremu potrzebna jest transformacja. Jeśli nie chcesz, by wciągnął cię wir sprzecznych zasad, prognoz i trendów. Jeśli to ty chcesz decydować, w jakim kierunku zmierzasz, kieruj się odwagą i działaj z rozmachem. Be Bold. Odważnie poznawaj siebie. Rób to, w czym się spełniasz. To, co dla ciebie najważniejsze. Sięgaj daleko. A co jeśli twój pomysł jest genialny. Pokaż go. Przestań się kryć. Nie myśl lokalnie. Twoi klienci są wszędzie. Szukaj najlepszych. Dlaczego mieli by cię nie wysłuchać? Jak chcesz, żeby wyglądał świat? Zdecyduj. Nieprzewidywalna przyszłość wymaga niestandardowych metod działania. Odważ się, robić to, co chcesz. Najbliższa konferencja Sieci Przedsiębiorczych Kobiet poświęcona jest odwadze w biznesie i w życiu, w którym konieczne jest dokonywanie trudnych wyborów i porzucanie starych metod działania. Wykłady praktyków, warsztaty i historie bohaterek Be the Change pozwolą nam wspólnie zmierzyć się z wyzwaniem, jakim jest tworzenie na co dzień świata, w którym chcemy żyć.   PROGRAM 8:30 – 9:00 Rejestracja i networking 9:00 – 9:15 Kasia Wierzbowska, Dorota Czekaj – rozpoczęcie konferencji, powitanie 9:15 – 9:30 Występ współorganizatora – przedstawiciela M.St.Warszawy 9:30 – 10:00 Bogusia Jarzębowska, Google Internetowe Rewolucje: Jak rozwinąć biznes globalnie – z małą pomocą od Google 10:00 – 10:30 Eliza Kruczkowska, PFR:  Kompetencje przyszłości 10:30 – 11:00 Key note speech, Piotr Voelkel, założyciel Grupy Kapitałowej Vox, założyciel Uniwersytetu SWPS: Jak być innowatorem w biznesie, czyli o życiu bez lęku 11:00 – 11:30 przerwa kawowa 11:30 – 12:00 Julita Rudolf, Axel Springer Polska: O tym, jak kałuża może mieć wpływ na ludzkie życie, czyli o odwadze chodzenia swoimi drogami 12:00 – 12:30 Magda Urban, Urban Legend, Sugarfree: Rób biznes zgodny z Twoim DNA 12:30 – 13:00 Olga Grygier-Siddons, była CEO, PwC CEE: Nigdy nie będziesz gotowa, musisz się po prostu odważyć – opowieść o uczeniu się bycia sobą, o odwadze bycia wrażliwym i narażania się na porażki i o tym jak przyjmować (z pokorą) lekcje życia 13:00 – 14:00 przerwa obiadowa 14:00 – 15:00 Panel dyskusyjny BE BOLD, dyskusja z udziałem ekspertów, moderowana przez Grzegorza Nawrockiego 15:00 – 16:30 Sesja w duchu storytellingu BE THE CHANGE, wystąpią Patrycja Piekutowska, skrzypaczka, prezes Fundacji K.I.D.S., Joanna Pajkowska, żeglarka oraz Agnieszka Kosik, Facebook Polska 16:30 planowane zakończenie konferencji Magazyn FIRMER i portal Firmy.net objęły Kongres patronatem medialnym.   Zarejestruj się już teraz...
1 2 3 4 5 40
Strona 3 z 40