Mała firma w sieci

Twoja strona internetowa nie jest dla Ciebie!

138wyświetleń

Bardzo często spotykam się ze stronami, które są przestarzałe albo ich zawartość pozostawia wiele do życzenia, a jak wszyscy wiemy, strona internetowa to podstawowe narzędzie marketingowe. To wizytówka firmy, pierwszy krok do klienta, pierwsza „randka”.
Jeśli Twoja firma nie zadba o tzw. „content”, czyli zawartość i nie pokaże, że różni się od konkurencji, to bardzo możliwe, że traci przez to sporo klientów. Równa się to temu, że taka strona jest tak naprawdę do wyrzucenia – niepotrzebnie wydane pieniądze.
Dlaczego?
Otóż wiele firm uważa, że strona ma być piękna i ma pokazywać zalety firmy, jej kilkuletnią historię, a do tego musi posiadać opisy setki produktów. I to jest ogromny błąd, często katastrofalny w skutkach. Szefowie firm i działów marketingu prześcigają się w pomysłach na kolorystykę strony albo na efektowną animację i jak najbardziej szeroką ofertę. Myślą, że to jest droga do sukcesu. A tymczasem prawda jest taka, że strona nie ma kierować do klienta komunikatu „JA, JA, JA” ale „TY, TY, TY”. Otóż to – Twoja strona nie jest dla Ciebie, ale dla Twojego klienta. Ma sprawić, by oglądający został kupującym.
Poniżej powody, dlaczego Twoi klienci nigdy u Ciebie nie kupią:

  • zbyt długie i przemądrzałe teksty – klienta nie obchodzą Twoje przechwałki ani dokładna historia firmy, treść ma pokazywać korzyści z oferty, ma pokazać, jak dany produkt czy usługa ułatwi mu życie;
  • brak zaufania – ciężko znaleźć kontakt albo nie ma podanych dokładnych danych adresowych, co świadczy o tym, że firma może nie być zarejestrowana i może to być jakaś „machlojka”;
  • brak dowodów, które mówią o doświadczeniu firmy – klient zwracając się do niej wierzy, że ona jest ekspertem w swojej dziedzinie – szuka więc realizacji, certyfikatów, referencji, publikacji i firm, z którymi współpracowała, itp.;
  • niezrozumiała oferta – są klienci, którzy nie wiedzą czego chcą i szukają w tym temacie pomocy – oni nie chcą widzieć rozległych opisów technicznych, bo ich nie rozumieją – chcą byś pokazał im, który produkt będzie idealny dla nich i dlaczego;
  • przestarzałe informacje – aktualizacja sprzed kilku lat może się kojarzyć klientowi z upadłością firmy;
  • brak interakcji z użytkownikiem – czyli zachęty do skorzystania z oferty np. poprzez wyraźne wezwanie do akcji (Call To Action) np. „Zamów bezpłatny katalog”, „Zapytaj o więcej informacji”, „Przetestuj produkt”.

Pokaż korzyści, jakie może odnieść klient
Najważniejszym celem strony, jak zresztą każdego komunikatu marketingowego jest pokazanie korzyści, jakie klient może odnieść korzystając z Twojej oferty. Masz mu podać na tacy powody, dlaczego ma kupić u Ciebie. Powinieneś się skupić na nim – na tym, czego on u szuka, dlaczego szuka, co dzięki temu zyska i co możesz mu dać ponad to, co oferuje konkurencja. Czyli zaspokoić jego potrzeby. A do tego uprzyjemnić mu pobyt na stronie poprzez bajecznie łatwą nawigację i treść tak skomponowaną, by wszystko było zrozumiałe. Pomyśl, czy Ty kupisz u kogoś, dlatego że on Ci mówi, że jest najlepszy albo najtańszy na rynku? No właśnie, Ciebie to nie interesuje, Ty chcesz wiedzieć, dlaczego masz wydać pieniądze u niego i jaką masz gwarancję, że dostaniesz to, czego chcesz.
Tu liczą się rzeczy takie jak:

  • łatwość nawigacji i maksymalne ułatwienie procedury zakupowej,
  • doradztwo i ekspertyza,
  • język korzyści,
  • poczucie bezpieczeństwa,
  • szybkość reakcji,
  • zaufanie.

O ile sama uważam, że wygląd strony również ma znaczenie, tak stanowi on coś w rodzaju „wisienki na torcie”. Jeśli nie uprzyjemnisz klientowi zakupu, to nawet najlepsze zdjęcia produktowe, największy wybór towaru i najniższe ceny na rynku Ci nie pomogą.
Stara i niezniszczalna zasada marketingu: Content Is King 🙂

2 komentarze

  1. Generalnie podane tutaj podpunkty mówią jak najbardziej prawdę, chociaż powiedziałbym, że wygląd strony ma dosyć duże znaczenie. Przecież spory procent odwiedzających widząc stronkę, która wygląda jakby zrobił ją gimnazjalista (nawet najlepszej firmy) wyjdzie z niej zanim przeczyta nawet część oferty.

  2. Oj czasami można złapać się za głowę patrząc na stronki niektórych firm. A przecież mamy 21 wiek i nikomu nie trzeba przypominać jak wielką rolę w promocji i sprzedaży odgrywa internet.

Dodaj komentarz