Mała firma w sieci

Profesjonalna fotografia w zasięgu ręki, czyli jak korzystać ze zdjęć z serwisów typu stock

zdjęcia ze stocków
fot. fotolia.com
560wyświetleń

Zdjęcia sprzedają

zdjęcia ze stocków
fot. fotolia.com

Wizerunek firmy to jeden z kluczowych czynników branych pod uwagę przy podejmowaniu decyzji zakupowych. Decydującym także o akceptacji w określonym środowisku czy zaangażowaniu kapitału w firmę w relacjach B2B. Żyjąc w czasach przesyconych treścią, coraz większą uwagę przykładamy do obrazu, który z dnia na dzień zyskuje na znaczeniu w kontekście komunikacyjnym organizacji czy firmy.

Spójna komunikacja wizualna to obecnie nieodzowny element całościowego obrazu firmy lub organizacji. Tylko konsekwentny, przemyślany i tworzący wartość firmy wizerunek, pozwoli nam dotrzeć do potencjalnych klientów czy inwestorów. Obecnie, mówiąc o roli obrazu w komunikacji, musimy sięgnąć myślą dużo dalej niż strona internetowa, katalog produktowy czy ulotki i broszury informacyjne.

Te podstawowe narzędzia promocyjne już dawno stały się koniecznym minimum, bez którego nie wyobrażamy sobie funkcjonowania firmy na rynku. Żyjąc w epoce wizualnej, gdzie obrazy przenoszą nie tylko informacje, ale też emocje i wartości, musimy zadbać o jakość zdjęć, za pomocą których się komunikujemy. Doskonałym źródłem fotografii, które można wykorzystać w komunikacji są banki zdjęć, w których znajdziemy odpowiednie obrazy, grafiki wektorowe czy nawet filmy wideo.

Licencje

Którą licencję wybrać? Czy wystarczy mi wersja standard czy może potrzebuję licencji rozszerzonej? To jedno z najczęstszych pytań o pola eksploatacji zdjęć, obrazów, grafik wektorowych czy filmów kupowanych w bankach zdjęć. Obecny model funkcjonowania banków zdjęć oraz kwestie prawne związane z wykorzystaniem plików, często generują pewne wątpliwości, i to nie tylko wśród osób rozpoczynających pracę z grafiką.

Ponadto, to wciąż obszar, w którym notorycznie dochodzi do nadużyć oraz nieporozumień wynikających z braku wiedzy. Zaczyna się od szukania zdjęć w wyszukiwarkach internetowych, które następnie są masowo kopiowane i wykorzystywane zarówno na stronach internetowych firm, w prezentacjach, jak i do ilustracji treści w mediach społecznościowych czy artykułów prasowych. Niestety, takie działania sprowadzają się do pospolitej kradzieży intelektualnej. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, za bezprawne wykorzystywanie utworów, w tym zdjęć i innych prac, grozi grzywna lub kara ograniczenia albo pozbawienia wolności nawet do lat pięciu. Można tego uniknąć, zwłaszcza że legalne obrazy możemy nabyć już od kilkudziesięciu groszy.

lupa powiększająca tekst
fot. fotolia.com

Royalty Free a Rights Managed

Royalty Free i Rights Managed to dwa podstawowe typy licencji. Na co pozwalają, a co jest jest absolutnie wbrew prawu? Kupując zdjęcia na licencji Royalty Free – najczęściej stosowanej w przypadku zdjęć i muzyki – licencjobiorca płaci jednorazowo, zyskując w ten sposób prawa do wykorzystania obrazu na określonych w licencji warunkach.

W banku zdjęć Fotolia, zyskuje się prawo do dowolnego (z uwzględnieniem warunków licencyjnych) i wielokrotnego użycia zakupionego obrazu, bez żadnych limitów ilości kopii (nakładu/wyświetleń), czasu oraz terytorium geograficznego. Warto wspomnieć jeszcze, że na rynku agencji fotograficznych, licencjodawcy rozróżniają dwa podtypy Royalty Free – licencje standardowe i rozszerzone. Z kolei licencja Rights Managed, zwana powszechnie RM, odnosi się w branży fotograficznej do prawa, które najczęściej jedynie zezwala na pojedyncze wykorzystanie zakupionej fotografii w ograniczonej ilości nakładu. Jeżeli licencjobiorca chce wykorzystywać nabyte zdjęcia powtórnie lub do innych zastosowań, najczęściej musi wykupić dodatkową licencję.

Czym się różni licencja standardowa od rozszerzonej?

To pytanie, z którym pracownicy banku zdjęć muszą mierzyć się co dzień. Zasadnicza różnica między tymi dwoma typami polega na ograniczonym polu eksploatacji plików i podziału na ilustracje oraz tworzenie produktów gotowych, przeznaczonych do sprzedaży. Kupując obraz na zasadach licencji standardowej, plik może być wykorzystany do stworzenia projektu, np. produktu promocyjnego. Jeżeli natomiast, np. dany kubek i kalendarz mają być produktami komercyjnymi, sprzedawanymi w sklepach, konieczne będzie już wykupienie licencji rozszerzonej. Co ważne, jeżeli dany plik wykorzystaliśmy do projektu dla jednego klienta, chcąc z niego skorzystać przy innym projekcje dla kolejnego klienta, musimy wykupić licencję dodatkową zezwalającą na wykorzystanie pliku np. w reklamie.

Co można zrobić ze zdjęciem?

To zależy od tego, na co pozwala nam konkretna licencja, która w każdej agencji fotograficznej może wyglądać inaczej. W Fotolii, każdy zakupiony plik można dowolnie edytować. Niezależnie od tego, czy dokonujemy retuszu, manipulacji czy modyfikacji kupionych zdjęć, ilustracji, wideo oraz grafik wektorowych, tego typu działania stanowią część umowy, zawartej między stockiem a użytkownikiem podczas zakupu pliku. Wliczamy w to także korzystanie z warstw, tekstur i stylów, jeżeli zakupiony przez nas plik jest tak przygotowany. Nie ma tu również żadnego znaczenia, czy zmiany dokonywane są na potrzeby własne, czy też klienta.

uścisk dłoni
fot. fotolia.com

Pliki – przekazać czy nie

Dla wielu grafików, projektantów czy marketerów nie do końca jasne pozostają kwestie związane z przekazywaniem zakupionych na stocku plików klientowi. Decydując się na zakup stockowych zdjęć, filmów czy grafik wektorowych, warto od razu zwrócić uwagę na tę kwestię. Niestety, co bank zdjęć, to inna filozofia. Można spotkać się z sytuacją, gdy zakupionego pliku nie można użyć dwa razy, nawet w tym samym medium, np. na ulotce. Na każde poszczególne użycie konieczne jest wykupienie dodatkowej licencji.

W Fotolii, każdy, kto działa w imieniu swojego klienta, może mu przekazać pobrany plik wraz z prawem do jego wykorzystania. Oczywiście tylko w sytuacji, gdy wykorzystany plik jest elementem wykonanego projektu. Dla przykładu, tworząc baner reklamowy na zlecenie klienta, po zakupieniu zdjęcia, używamy je w projekcie. Jeżeli natomiast wykonany na podstawie zdjęcia projekt czy kreacja staje się częścią całej kampanii reklamowej, czy projektu multimedialnego, klient może z niego swobodnie korzystać bez konieczności wykupywania tej samej licencji po raz kolejny. W umowie licencyjnej zawarty jest jednak paragraf zabraniający odsprzedaży obrazów pochodzących ze stocka klientom, czyli zarabiania bezpośrednio na nich.

2 komentarze

  1. Swięta prawda z tymi obrazkami. Nie można kopiować zdjęć innych ludzi bo można pójść do więzienia.
    Nie rozumiem tylko jednego.
    Kiedyś zakupiłem takowe zdjęcie I dodałem je do mojego profesjonalnego serwisu. Wszystko zrobiłem legalnie, zapłaciłem pieniądze moją kartą kredytową.
    Pomimo tego, Google cały czas pokazujemi że podobne zdjęcie jest na sprzedaż w tym portal ze zdjęciami. Z tego wynika że dla Google jestem złodziejem, bo takie samo zdjęcie jest już w internecine. Przecież Googlenie wie że zapłaciłem za nie kartą kredytową?
    Dlatego jestem przeciwny kupowaniu zdjęć.
    Proszę o podanie, które portale sprzedające zdęcia usuwają zdjęcia po sprzedaży? Chodzi o to żeby Google nie mógł znaleźć duplikatów.

  2. Panie Darku, jak napisano w artykule, kupujemy licencję na wykorzystanie zdjęcia, a nie samo zdjęcie. Dzięki temu mamy możliwość korzystania z profesjonalnych fotografii za przystępną cenę – od kilku do kilkunastu $. Wykup zdjęcia na wyłączność wiązałby się z wysokim kosztem, więc większość serwisów typu stock go nie oferuje. Można oczywiście szukać kontaktu bezpośrednio z twórcami/fotografami w serwisach takich jak digart czy deviantart, gdzie prezentują oni swoje portfolia. Zakup zdjęć jest także możliwy w serwisie corbisimages. Każdorazowo jednak konieczny jest kontakt z autorem w celu wyceny.

Dodaj komentarz